Z kolei w przemówieniu do młodzieży żartował wywołując rozbawienie słuchaczy: Kiedy przychodzi do mnie matka i mówi mi: Mam 30-letniego syna, który nie chce się żenić, nie może się zdecydować, ma śliczną narzeczoną, ale się nie pobierają" ja odpowiadam: Niech pani nie prasuje mu więcej koszul.
Zwracając się do klarysek, zakonnic klauzurowych, Franciszek wyznał: Przykro mi się robi, gdy spotykam siostry, które nie są wesołe. Czasem uśmiechają się jak stewardessy, ale nie uśmiechem pochodzącym z serca.
Papież przestrzegał również przed sztucznymi postawami wiernych, bez krzyża i bez Jezusa. W ten sposób staniemy się chrześcijanami z cukierni, pięknymi jak słodycze, ale nie będziemy prawdziwymi chrześcijanami - stwierdził.
Do księży papież apelował, by nie wygłaszali nudnych kazań. Te niekończące się nudne homilie, z których nic się nie rozumie- mówił. Zwracając się do przedstawicieli duchowieństwa dodał: Do was mówię.