Na plażach angielskiej Kornwalii pojawiły się olbrzymie napisy rysowane codziennie na piasku. Ponad trzymetrowe litery widoczne są z daleka. To nowy sposób ostrzegania przed niebezpieczeństwem morskich kąpieli.

Pomysłodawcą "rysowanej" profilaktyki są służby ratownicze RNLI, które strzegą nadmorskich kąpielisk i bezpieczeństwa na morzu.

"Pływaj pomiędzy flagami, uważaj na silne prądy i wracaj w porę, by przypływ nie odciął cię od brzegu" - to tylko niektóre z haseł, które widoczne są z pobliskich klifów.

Wystarczą zwykłe grabie i kawałek sznurka tworzącego prostokąt, by pięknie wykaligrafowane ostrzeżenia przykuwały wzrok plażowiczów. Wyglądają bardzo profesjonalnie. Ich treść zmieniana jest codziennie - w zależności od istniejących zagrożeń.

Jeśli ta nowa inicjatywa zda egzamin w Kornwalii, podobne ostrzeżenia pojawią się w innych, nadmorskich regionach Wielkiej Brytanii.

Tylko w ubiegłym roku na plażach południowo-wschodniej Anglii utonęło 25 osób. Większość z nich z wyczerpania, gdy przypływ morza odciął pływakom dostęp do pobliskiej plaży. Między innymi dlatego w ostrzeżeniach pojawiających się na piasku umieszczana jest dokładna godzina, do której należy powrócić na ląd.

Brytyjskie służby ratownictwa morskiego RNLI są charytatywną organizacją utrzymującą się z datków publicznych. Cieszą się dużym społecznym uznaniem i mają siedziby w każdej nawet najmniejszej nadmorskiej miejscowości.