16 dzieci w opłakanych warunkach
Akcja służb, o której poinformowano w środę, miała miejsce w miejscowości Hamden w amerykańskim stanie Ohio, która liczy mniej niż 1000 mieszkańców. Do wstrząsającego odkrycia miało dojść podczas działań związanych z innym śledztwem.
Jak przekazała agencja Associated Press, uratowane dzieci miały od 1,5 roku do 18 lat – wśród nich zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Niektóre z nich nie potrafiły mówić, czy przeliterować swojego nazwiska – wskazał brytyjski dziennik „The Guardian”. Jak nietrudno się domyślić, nie chodziły do szkoły.
Stan części z nich wymagał pilnej interwencji medycznej, większość trafiła do szpitala, a po dwoje przyleciał samolot. Według gazety, która powołuje się na lokalnych oficjeli, dzieci pochodzą z tej samej rodziny.
„Czyste zło”
Stanowi śledczy i miejscowi funkcjonariusze przeszukali dom, w którym przebywało 16 dzieci. Warunki opisali jako „opłakane”. Nie można sobie wyobrazić tam życia kogokolwiek, a co dopiero dzieci – powiedział prokurator generalny stanu Ohio Andy Wilson, cytowany przez agencję AP. Dodał, że była to najgorsza scena, jaką kiedykolwiek widział w całej swojej karierze. To, co zobaczył opisał jako „czyste zło”.
W sprawie zatrzymano czworo dorosłych o tym samym nazwisku – Gary’ego S. Juniora, Gary’ego S. Seniora, Christinę S. i Elizabeth S. Według „The Guardian” to rodzice i dziadkowie dzieci. Prokurator hrabstwa William Archer powiedział, że zostali oni oskarżeni o narażenie dzieci na niebezpieczeństwo, a także spowodowanie u nich poważnych obrażeń.
Z ustaleń śledczych – opisanych przez brytyjski dziennik – wynika, że zatrzymani tułali się przez ostatnie dwie dekady po stanie Ohio. Wiele wskazuje na to, że udawało im się wymknąć z systemu – mieli nie zakładać dokumentacji rządowej czy zdrowotnej. Stanęli przed sądem w środę.
Sprawiedliwości zostanie wymierzona w imieniu tych dzieci – zapowiedział prok. Wilson.