RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Kolumbia na krawędzi chaosu. Prezydent elekt zawiesza przejęcie władzy i wzywa wojsko

Opracowanie: Publikacja: Środa, 8 lipca (11:00)

Kryzys polityczny w Kolumbii. Prezydent elekt Abelardo de la Espriella wstrzymał rozmowy z rządem i wezwał armię do obrony demokracji. To reakcja na oświadczenie ustępującego prezydenta Gustavo Petro, który ogłosił, że nie uznaje wyników wyborów i popiera przegranego kontrkandydata. Sytuacja w kraju zaostrza się na miesiąc przed planowaną zmianą władzy.

Kolumbia na krawędzi chaosu. Prezydent elekt zawiesza przejęcie władzy i wzywa wojsko
Prezydent elekt Abelardo de la Espriella wstrzymał rozmowy z rządem (autor zdjęcia: EFE/Mauricio Duenas Castaneda) /PAP/EPA
  • Kolumbia pogrąża się w kryzysie politycznym po wyborach prezydenckich.
  • Ustępujący prezydent nie uznaje zwycięstwa de la Esprielli, a proces przekazania władzy został wstrzymany.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

„Sytuacja się zaostrzyła”

Petro i Cepeda (rywal de la Esprielli w ostatnich wyborach prezydenckich – przyp. RMF FM) wdrożyli swój Plan B, aby utrzymać się u władzy i zamierzają to zrobić poprzez zamach stanu. Sytuacja zaostrzyła się w ciągu ostatnich kilku godzin. Petro (...) oświadczył, że nie uznaje mojego zwycięstwa i arbitralnie przypisuje je Cepedzie - oznajmił prawicowy de la Espriella w nagraniu opublikowanym we wtorek na portalu X.

Wcześniej tego samego dnia prezydent elekt nakazał swojemu zespołowi zawieszenie wszelkich spotkań z ustępującym rządem. Właśnie poleciłem wiceprezydentowi elektowi natychmiastowe zawieszenie procesu przejściowego (służącemu przekazaniu władzy – przyp. RMF FM) ze skorumpowanym rządem, który kończy swoją kadencję; rządem, który poprzez swoje decyzje i postępowanie dąży do zniszczenia Kolumbii - przekazał.

Bez dowodów na nieprawidłowości

Spór między ustępującym prezydentem a prezydentem elektem jest kontynuacją napięć, które zdominowały kampanię wyborczą. Jak przypomniał brazylijski dziennik „Folha de S.Paulo”, w jej trakcie de la Espriella wygłaszał agresywne przemówienia, zapowiadając, że „wypatroszy” lewicowych liderów i deportuje Petro do Stanów Zjednoczonych. Z kolei Petro i Cepeda wysuwali oskarżenia o nieprawidłowości przy liczeniu głosów.

„Folha de Sao Paulo”, pomimo oskarżeń, nie przedstawiono dotąd żadnych dowodów na nieprawidłowości, a obserwatorzy krajowi i międzynarodowi potwierdzają, że wybory zostały przeprowadzone prawidłowo.

Kolumbijski dziennik „El Tiempo” poinformował, że proces przejściowy ma zapewnić sprawne funkcjonowanie państwa podczas zmiany rządu. Zgodnie z prawem ustępująca administracja ma przekazać pełną dokumentację, którą nowy rząd musi formalnie przejąć.

Abelardo de la Espriella ma zostać zaprzysiężony na nowego prezydenta Kolumbii 7 sierpnia.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: