RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Zgłoszono porwanie samolotu LOT-u, Izrael poderwał myśliwce. To była pomyłka

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 30 czerwca (17:02)

W trakcie wtorkowego lotu z Warszawy do Tel Awiwu przypadkowo zgłoszono alarm o porwaniu samolotu. W efekcie izraelskie siły powietrzne poderwały dwa myśliwce, a maszyna została zawrócona i skierowana do bułgarskiego Burgas. Przyczyną nadania komunikatu o zagrożeniu podczas rejsu LO155 lecącego z Warszawy do Tel Awiwu było błędne ustawienie transpondera - powiedział PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski. Izraelskie media podają, że incydent uznano za bardzo nietypowy i niebezpieczny – wszczęto śledztwo.

Zgłoszono porwanie samolotu LOT-u, Izrael poderwał myśliwce. To była pomyłka
Zdjęcie ilustracyjne (autor zdjęcia: Tomasz Warszewski) /Shutterstock
  • Podczas lotu LO155 z Warszawy do Tel Awiwu przypadkowo zgłoszono alarm o porwaniu samolotu, co spowodowało poderwanie przez izraelskie siły powietrzne dwóch myśliwców.
  • Alarm został wycofany po dalszej korespondencji z kontrolą ruchu lotniczego.
  • Izraelskie władze uznały sytuację za bardzo nietypową i niebezpieczną, wszczynając śledztwo w tej sprawie.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Do incydentu doszło we wtorek. Samolot został przekierowany do Bułgarii.

Każdy samolot jest wyposażony w transponder (urządzenie automatycznie przekazujące kontroli lotów informacje o maszynie- przyp. RMF FM). Przez pomyłkę został ustawiony kod transpondera, który oznacza zagrożenie. (...) Wieża kontroli lotów zapytała, czy pilot podtrzymuje deklarację o zagrożeniu. Pilot odpowiedział, że nie, bo zostało ono zadeklarowane przez pomyłkę - powiedział Moczulski.

Przyznał, że „był to raczej błąd ludzki, ale będzie to sprawdzane”. Dodał, że taki incydent jest „absolutnie wyjątkowym zdarzeniem”, które praktycznie się nie zdarza.

Dodał, że samolot skierowano na lotnisko bazowe linii Electra Airways w bułgarskim Burgas.

Interwencja armii

Wcześniej media z Izraela podawały, że pilot nacisnął guzik informujący władze o porwaniu, gdy samolot znajdował się w przestrzeni powietrznej Turcji; maszyna przeleciała następnie nad Cyprem i zawróciła, gdy nie uzyskała zezwolenia na lądowanie w tym państwie - opisał incydent izraelski portal Ynet.

Portal Mako dodał, że pilot wszczął alarm przez pomyłkę, o czym później poinformował.

Izraelskie myśliwce zostały poderwane, gdy wojsko otrzymało informację o tym, że został utracony kontakt z samolotem; armia podała później, że odzyskano komunikację z maszyną, a „incydent został zakończony” - przekazał z kolei portal Times of Israel. Później bułgarska telewizja publiczna BNT podała, że poderwane zostały również bułgarskie maszyny.

To że zostały poderwane myśliwce izraelskie, nie oznacza, że one doleciały do tego samolotu - zaznaczył rzecznik PLL LOT.

Wysocy rangą urzędnicy zajmujący się lotnictwem uznają incydent za bardzo nietypowy i niebezpieczny; w sprawie zostanie wszczęte natychmiastowe śledztwo - dodał izraelski portal Ynet.

Według serwisu Filghtradar24 rejs LO155, który o godz. 10:30 wyleciał z Warszawy, doleciał w okolice Cypru, następnie zawrócił i został przekierowany do bułgarskiego Burgas.

Źródło: RMF24/PAP
Tagi: PLL LOT

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: