RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„Ukraina nie przyjmie ultimatum”. Budanow ostro o relacjach z Polską

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 7 lipca (10:02)

Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow w ostrych słowach skomentował obecne relacje na linii Kijów-Warszawa. Jak stwierdził, wkrótce napięcie może osiągnąć punkt kulminacyjny. „Ostatnio to Rosja próbowała postawić nam ultimatum - bez urazy wobec Polski, ale (Rosja) jest nieco potężniejsza niż Polska” – mówił Budanow w wywiadzie dla RBK-Ukraina.

„Ukraina nie przyjmie ultimatum”. Budanow ostro o relacjach z Polską
Kyryło Budanow, zdj. Kirill Chubotin Ukrinform/East News /East News
  • Szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow ostrzega, że napięcie w relacjach między Ukrainą a Polską może wkrótce osiągnąć punkt kulminacyjny.
  • Budanow podkreśla, że Ukraina nie przyjmie ultimatum od żadnego kraju, w tym Polski.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

„Przygotowują cały szereg działań prowadzących do eskalacji”

W rozmowie z RBK-Ukraina szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow mówił, że wkrótce napięcie w stosunkach z Polską osiągnie punkt kulminacyjny, a najtrudniejszy etap w stosunkach dwustronnych dopiero nadejdzie.
 


Ten (punkt kulminacyjny – przyp. red.) na pewno nastąpi wkrótce. Nie ma w tym żadnej wielkiej tajemnicy, (11 lipca – przyp. red.) przypada rocznica tragedii wołyńskiej. Z informacji, które posiadam, wynika, że oni przygotowują (strona polska – przyp. red.) cały szereg - powtórzę to - działań prowadzących do eskalacji, więc najwyraźniej wszystko to będzie teraz kontynuowane – powiedział Budanow w rozmowie z ukraińską agencją.
 

Ukraina nie przyjmie ultimatum od nikogo na tym świecie

Ukraina nie przyjmie ultimatum od nikogo na tym świecie. Ostatnio to Rosja próbowała postawić nam ultimatum - bez urazy wobec Polski, ale (Rosja - red.) jest nieco potężniejsza niż Polska - a my i tak go nie przyjęliśmy. Tak, jest ciężko, źle, jest dużo krwi. Ale nawet ich ultimatum nie przyjęliśmy. Dlaczego więc ktoś sądzi, że przyjmiemy coś innego, z innej strony? Nie należy rozmawiać z nami za pomocą ultimatów – podkreślił szef Biura Prezydenta Ukrainy.

„Niech najpierw wykonają ruch”


Jak podkreślił Budanow, strona ukraińska nie zamierza działać pospiesznie ani podejmować błędnych kroków. Zapowiedział jednak, że - jak podała RBK-Ukraina - „każdy przejaw nieprzyjaznej polityki spotka się z reakcją”.

Jeśli uznajemy, że ktoś podejmuje niedojrzałe działania, to po co mamy odpowiadać i sami wykonywać błędne kroki z wyprzedzeniem? Niech najpierw wykonają ruch – wtedy zastanowimy się i odpowiednio zareagujemy. Nikt nie zamierza siedzieć z założonymi rękami – powiedział.

Największa eskalacja zawsze prowadzi albo do katastrofy, albo do deeskalacji. Mam nadzieję, że dojdzie do deeskalacji - oświadczył Budanow.

Napięcia w relacjach polsko-ukraińskich

W ostatnich tygodniach doszło do wyraźnego ochłodzenia stosunków między Polską a Ukrainą. Powodem jest decyzja prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z końca maja o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia Bohaterów UPA. Krok ten spotkał się z ostrą krytyką ze strony polskich władz, w tym premiera Donalda Tuska, ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz resortu dyplomacji.

W odpowiedzi na decyzję Zełenskiego, prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca odebrał mu Order Orła Białego. Dzień później Zełenski zwrócił odznaczenie do Warszawy. W ślad za nim byli prezydenci Ukrainy – Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko – również zrzekli się polskich odznaczeń. 

1 lipca ukraiński parlament przyjął ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym mają znaleźć się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”. Nie wykluczono, że wśród upamiętnionych może znaleźć się m.in. Stepan Bandera.

Spór o UPA pozostaje jednym z najtrudniejszych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Polska uznaje zbrodnie UPA na Wołyniu za ludobójstwo, podczas gdy na Ukrainie formacje te często postrzegane są jako symbole walki o niepodległość.

Prezydent Zełenski, pytany 1 lipca o wpływ sporu na proces akcesji Ukrainy do UE, podkreślił, że oba kraje łączy wspólna historia i konieczność współpracy wobec rosyjskiej agresji. Zapewnił też, że Ukraina jest gotowa do rozmów i rozwiązywania spornych kwestii.

Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Ukraina Polska

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: