Aż 40 osób zginęło, a ponad 150 zostało rannych - to tragiczny bilans silnej burzy z piorunami, która wczoraj przeszła nad Bangladeszem. Jak poinformowała policja i miejscowe władze, większość ofiar brała udział w zbiorach ryżu lub łowiła ryby.

Według władz to największa liczba zabitych przez pioruny w ciągu jednego dnia, jaką odnotowano w Bangladeszu. 10 spośród ofiar zginęło w północno-zachodnim regionie Chapainawabganj.

Burze często występują w Bangladeszu przed sezonem monsunowym rozpoczynającym się w maju lub czerwcu.