Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu rozpocznie dziś oględziny miejsca katastrofy samolotu Cessna w New Jersey. Na dom należący do Polaków spadła maszyna, która leciała na lotnisko w Linden w New Jersey.

Samolot wystartował z Newport w stanie Wirginia i miał wylądować w Linden w New Jersey. 

Awionetka spadła na dom Polaków w miasteczku Colonia, ale w ogniu stanęło kilka budynków. Na miejscu zginął pilot. Żadnemu z mieszkańców nic się nie stało. Polska rodzina straciła jednak cały dobytek. 

Najważniejsze, że nie było nas w domu - podkreśla w rozmowie z korespondentem RMF FM pan Jerzy Kmiotek, na którego dom spadła awionetka. I dodaje: Na szczęście z żoną byliśmy w pracy, a córka w szkole. Jesteśmy caliTUTAJ CAŁA ROZMOWA z Jerzym Kmiotkiem - Polakiem, którego dom został zniszczony>>>