RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Słoń morski stał się lokalną sensacją. Władze ostrzegają przed miłością na zabój

Opracowanie: Publikacja: Czwartek, 2 lipca (16:09)

Mieszkańcy Tasmanii żyją historią Neila – słonia morskiego, który regularnie pojawia się na wybrzeżu tej australijskiej wyspy. Zwierzę, ważące już około 1000 kilogramów, przyciąga tłumy ciekawskich i miłośników przyrody – niektóry zbliżają się do niego z dziećmi, by zrobić zdjęcie. Popularność Neila jednak budzi niepokój lokalnych władz, które apelują o zachowanie rozsądku i dystansu.

Słoń morski stał się lokalną sensacją. Władze ostrzegają przed miłością na zabój
Neil na plaży (Źródło: Department of Natural Resources and Environment Tasmania) /materiały udostępnione

Nagrania z Neilem eksplorującym ulice, niszczącym słupki, uderzającym samochody obiegły sieć. Nie jest to jednak zupełnie nowe zjawisko, bo w tym roku słoń morski Neil wrócił na południe Tasmanii już dwunasty raz.

Urodził się na Tasmanii, niedaleko Hobart, i uważa to miejsce za swój dom, bo nie wie, gdzie leży wyspa Macquarie (jedno z najważniejszych na świecie miejsc rozrodu słoni morskich) – tłumaczy dr Clive McMahon, ekspert od słoni morskich w rozmowie z dziennikiem „The Guardian”.

Potężne zwierzę może odpowiedzieć atakiem

Obecność mirungi wywołuje poruszenie, zwłaszcza gdy Neil odpoczywa na środku drogi lub przewraca słupki swoim ciężarem. Docelowo może osiągnąć nawet 3500 kg wagi i 4,5 metra długości.

Władze apelują, by pozwolić Neilowi spokojnie odpocząć podczas około sześciotygodniowego pobytu na lądzie po intensywnym żerowaniu w Oceanie Południowym. Niektórzy próbują zostawiać mu jedzenie, ale nie jest to potrzebne – słoń morski nie będzie jadł, nawet jeśli ktoś spróbuje go nakarmić.

Sława Neila to miecz obosieczny – przyznaje dr Kris Carlyon z Departamentu Zasobów Naturalnych Tasmanii i dodaje: Z jednej strony przyciąga uwagę i zwiększa świadomość na temat zagrożonych gatunków, co pomaga w ich ochronie. Z drugiej – zachęca ludzi do ryzykownych zachowań, takich jak robienie selfie z Neilem czy podchodzenie zbyt blisko dla lepszego zdjęcia.

Były już przypadki, gdy ludzie przynosili do Neila małe dzieci, by zrobić zdjęcie na Instagrama.

Carlyon ostrzega, że nadmierna ciekawość ludzi może być niebezpieczna zarówno dla nich, jak i dla samego zwierzęcia. Na świecie zdarzały się przypadki, gdy duże, potencjalnie niebezpieczne zwierzęta musiały zostać uśpione, bo zachowanie ludzi stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa – podkreśla 

Choć Neil wydaje się spokojny i przyjazny, to w rzeczywistości jest dużym morskim drapieżnikiem. Z pewnością nie podchodzilibyśmy tak blisko do niedźwiedzi polarnych czy bizonów w innych częściach świata – zauważa Carlyon.

Sytuacja z Norwegii może się powtórzyć

Apele przypominają sytuację z Norwegii z 2022 roku, gdy mors Freya został uśpiony po tym, jak uznano go za „stałe zagrożenie dla bezpieczeństwa ludzi”. 

Władze podkreślały wtedy, że ich apele o zachowanie dystansu były ignorowane.

Przesiedlenie to ostateczność

Carlyon podkreśla, że w przypadku poważnego zagrożenia, urzędnicy mają możliwość przemieszczenia Neila w inne miejsce. Zaznacza jednak, że to bardzo ryzykowna operacja i traktowana jest jako ostateczność.

Dr Jane Younger, ekspertka od ssaków morskich z Uniwersytetu Tasmanii, zwraca uwagę, że Neil już teraz jest na tyle duży, by stanowić realne zagrożenie dla człowieka. Już teraz osiągnął rozmiary, przy których jest niebezpieczny – mówi. Wskazała, że nawet jeśli ssak nie jest agresywny, może łatwo zabić człowieka. Ma dużą paszczę i potężne uzębienie – obrażenia mogą być bardzo poważne.

Carlyon podkreśla, że jeśli ludzie będą szanować przestrzeń Neila, on również nie będzie im zagrażał. Zaleca, by zachować co najmniej 20 metrów odległości od zwierzęcia, a w przypadku psów – 50 metrów. Nie wolno też stawać między słoniem morskim a wodą.

Neil nie jest z natury agresywny, jak niektóre inne zwierzęta. Ale będzie bronił swojego terytorium i jeśli poczuje się zagrożony, może zaatakować – precyzuje badacz.

Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: