Sprzęt w czasie pandemii zakupiono za 300 miliardów forintów (3,5 mld zł) – podaje Reuters. Według rządzących na Węgrzech, ekipa Viktora Orbana po zawyżonych cenach zakupiła tysiące respiratorów, których nie dało się wykorzystać do opieki nad pacjentami.
Anita Orban poinformowała, że doniesienie powstało w wyniku kontroli prowadzonej w ministerstwie i jest to pierwsze tego typu zgłoszenie, które resort złożył na podstawie wyników tego postępowania. Zaznaczyła, że ustalono jedynie częściowy obraz zakupów z okresu pandemii, ponieważ niektóre pliki i dokumentację trzeba było odzyskiwać, bo wcześniej zostały usunięte. Ministerstwo złożyło raport do prokuratury oparty na 88 gigabajtach informacji, czyli 130 000 odzyskanych plików.
Orban twierdzi, że liczba respiratorów zakupionych przez resort znacznie przekraczała liczbę lekarzy, pielęgniarek intensywnej opieki oraz łóżek szpitalnych, które mogłyby je pomieścić i obsługiwać. Większość respiratorów zakupionych w 2020 roku nadal jest przechowywana w magazynach.
Orban dodała, że dane importowe i podatkowe pokazują, że zakupione respiratory pochodziły od węgierskich dostawców i zakupiono je po cenach znacznie wyższych niż ceny fabryczne.
Według resortu, dokonując pandemicznych zakupów, nie zastosowano się do procedur jakie muszą być stosowane przy zamówieniach publicznych. Kontrola – zdaniem MSZ – wykazała, że w tej sytuacji mogło dojść do nadużycia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych powodujących znaczną szkodę majątkową i innych przestępstw.