Iga Świątek w sierpniu zachwyca formą. Do Cincinnati przyjechała z Toronto, gdzie wywalczyła pierwszy w 2026 roku tytuł.
Parry dobrze zaczęła, ale Świątek pozbawiła ją złudzeń
Jej dzisiejsza rywalka Diane Parry zajmuje w rankingu 66. miejsce. Przed meczem trudno było oczekiwać, że tak dysponowanej Polce sprawi większe kłopoty. Francuzka zaczęła pojedynek jednak bardzo dobrze: w pierwszym gemie przełamała Polkę.
Ci, którzy liczyli na sensację, musieli być zawiedzeni: Świątek odpowiedziała wygraniem czterech gemów z rzędu.
Nieco emocji przyniósł ostatni gem, w którym Polka serwowała na zwycięstwo w partii. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wykorzystała dopiero trzecią piłkę setową, a w międzyczasie musiała też bronić break pointa. Ostatecznie wygrała w I secie 6:3.
Drugi set również zaczął się gema dla Parry, natomiast Świątek tym razem odpowiedziała wygraniem aż pięciu kolejnych. Polka mogła szybciej zamknąć spotkanie, ale kilka błędów spowodowało, że rywalka odrobiła jedno przełamanie i zbliżyła się na 3:5. W kolejnym gemie Francuzka nie utrzymała jednak podania, co oznaczało wygraną Świątek 6:3.
Okazja do pomszczenia Polek
Kolejną rywalką Świątek będzie w czwartek Jelena Rybakina, która pokonała Dianę Sznajder w dwóch setach - 6:4, 6:4.
Impreza w Cincinnati jest ostatnim sprawdzianem światowej czołówki przed wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku, który rozpocznie się 30 sierpnia.
Wynik meczu 1/8 finału: Iga Świątek (Polska, 7) - Diane Parry (Francja) 6:3, 6:3.