Tatrzański Park Narodowy poszukuje wolontariuszy do pilnowania krokusów. Od kilku lat na początku kwietnia do doliny Chochołowskiej przyjeżdżają tłumy turystów, którzy chcą na własne oczy zobaczyć fioletowy dywan i trzeba wobec tego pilnować, aby kwiatów... nie rozdeptano.

Jan Krzeptowski-Sabała z Tatrzańskiego Parku Narodowego powiedział, że krokusy zakwitają jako pierwsze, ale muszą być przygotowane na przetrwanie w przypadku ponownego ataku zimy.

W ubiegłym roku o tej porze było masę krokusów, a potem w kwietniu mieliśmy pół metra śniegu - przypomniała Małgorzata Karpiel z Muzeum Jana Kasprowicza w Harendzie.

Opracowanie: