Wyjazdowe posiedzenia Rady Ministrów zdają się dostarczać rządzącym więcej problemów niż powodów do zadowolenia. Jednym z nich jest sprawa mebli, które wieziono za ministrami z Warszawy do stolicy Dolnego Śląska.

Posłuchaj wypowiedzi rzecznika rządu

Cezary Tomczyk, rzecznik rządu, przyznaje w rozmowie z naszym dziennikarzem, że "dostarczono dodatkowe wyposażenie na posiedzenie Rady Ministrów we Wrocławiu". Nie chce jednak ujawnić, ile i co dokładnie zawieziono. Według naszych nieoficjalnych informacji, do Wrocławia z Warszawy przetransportowano m.in. krzesła, stoły i mikrofony. Cała ta meblowo-transportowa operacja nie kosztowała podobno Kancelarii Premiera ani grosza, bo jej koszty pokryło rządowe (ale nie kancelaryjne) Centrum Usług Wspólnych, a ono świadczyło swe usługi "w ramach ryczałtu".

Ryczałt ryczałtem, ale oczywistym jest, że koszty transportu tak czy inaczej obciążyły budżet. Jak twierdzi jednak rzecznik rządu - nie było lepszego wyjścia, bo gdyby nie Centrum, dodatkowe wydatki ponieść musiałby wrocławski urząd wojewódzki, a tego rządzący bardzo chcieli uniknąć.

Kopacz: Będę wydawać pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli


Sprawa wydawania publicznych pieniędzy pojawiła się na wtorkowym, wyjazdowym posiedzeniu Rady Ministrów. Głos zabrała premier Ewa Kopacz, która zapewniała, że "będzie wydawać pieniądze na to, żeby być bliżej obywateli".

Są tacy w Polsce, którzy wydają publiczne pieniądze na to, by odgradzać się od obywateli, a ja wydaję pieniądze na to, by być bliżej obywateli - przekonywała szefowa rządu.

W sprawie kosztów wyjazdowych posiedzeń rządu klub Zjednoczona Prawica złożył w trybie informacji publicznej wniosek o dane na ten temat. Także kandydatka PiS na premiera Beata Szydło skrytykowała wydawanie publicznych pieniędzy na - jak powiedziała - "rządowe orszaki".

Jeżeli pani premier wyjeżdża do Wrocławia tylko po to, żeby ogłosić coś, co jest obowiązkiem rządu i powinno być już dawno zrealizowane, a chodzi o zabezpieczenia przeciwpowodziowe, to też jest to zadziwiające. Pani premier mówi, że jeździ i będzie wydawała pieniądze po to, żeby spotykać się z Polakami i być bliżej z Polakami. Chcę zwrócić uwagę, że wydaje nie swoje pieniądze, tylko pieniędzy podatników - dodała Szydło.

Do tej pory odbyły się trzy wyjazdowe posiedzenia rządu Kopacz. Rada Ministrów zbierała się w Katowicach, Łodzi i we Wrocławiu.

(abs)