RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Raport komisji ds. pedofilii. "Nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony Stolicy Apostolskiej"

Opracowanie: Wtorek, 27 lipca 2021 (15:28)

Typowy sprawca przestępstwa seksualnego przeciwko dziecku to młody mężczyzna z niewielkiej miejscowości, bez wykształcenia i z problemami alkoholowymi. Tak wynika z pierwszego raportu Państwowej Komisji ds. Pedofili. Z przeanalizowanych przez komisję akt wynika, że przeciętną ofiarą pedofila jest pochodząca z małego miasta lub wsi dziewczynka w wieku 13-15 lat. W połowie badanych przypadków nikt nie zauważył objawów wykorzystania seksualnego.

Raport komisji ds. pedofilii. "Nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony Stolicy Apostolskiej"

Na konferencji prasowej członkowie Państwowej Komisji ds. Pedofilii omawiali pierwszy raport z wynikami swoich prac. W liczącym ponad 250 stron dokumencie znalazły się m.in. rezultaty badań akt spraw sądowych oraz rekomendacje skierowane do organów państwa.

Wielu sprawców o wysokim statusie do tej pory unikało wykrycia i ukarania - mówi przewodniczący Błażej Kmieciak i przyznaje, że rośnie liczba zgłoszeń. Około jedna trzecia dotyczy osób duchownych.

Wiceprzewodnicząca komisji Hanna Elżanowska omówiła wnioski płynące z analizy 345 przypadków z 245 postępowań sądowych dotyczących pedofilii. Jak tłumaczyła, różnica w liczbach wynika z tego, że w niektórych postępowaniach występowało jedno pokrzywdzone dziecko, a wielu sprawców, zaś w innych było na odwrót.

Gdyby spróbować stworzyć profil pokrzywdzonego dziecka, to w przeważającej większości przypadków są to dziewczynki, które w chwili popełnienia przestępstwa były w wieku od 13 do 15 lat. Zamieszkiwały małe miasta do 50 tys. mieszkańców albo tereny wiejskie - mówiła. Jak wskazała, w okresie popełnienia czynu dzieci w blisko 80 proc. przypadków pozostawały w swoich rodzinach biologicznych. Sytuacja finansowa tych rodzin w połowie przypadków określana była jako przeciętna; sytuację trudną lub bardzo trudną stwierdzono jedynie w 16 proc. analizowanych spraw.

"Te dzieci na etapie postępowania prokuratorskiego oraz sądowego były bardzo osamotnione"

W połowie przypadków nikt nie zauważył objawów seksualnego wykorzystania dziecka. Dziecko samo zgłaszało, że dzieje mu się jakaś krzywda, dopiero w dalszej kolejności zwracali na to uwagę rodzice - poinformowała wiceprzewodnicząca komisji. Jak mówiła, najczęstszymi konsekwencjami wykorzystania seksualnego dziecka był lęk, poczucie winy oraz depresja. Oprócz tego dzieci cierpiały na zaburzenia snu i odżywania, wagarowały oraz uciekały z domu.

Te dzieci na etapie postępowania prokuratorskiego oraz sądowego były bardzo osamotnione. Właściwie nie było strony, która dbałaby o ich dobro i ich interesy - podkreśliła Elżanowska. Jak dodała, w prawie 90 proc. przypadków dzieci pozbawione były pełnomocnika. W trakcie czynności procesowych dzieci nie były także obejmowane żadną opieką psychologiczną, choć - jak zaznaczono - "ich stan wskazywałby na to, że takiej opieki bardzo potrzebują".

Dziecko doświadczało nie tylko traumy związanej z kontaktem seksualnym, ale również traumy związanej z kontaktem z organami procesowymi - podkreśliła Elżanowska.

Jak wygląda współpraca ze stroną kościelną?

Dziennikarze pytali członków komisji o współpracę ze stroną kościelną w badaniu spraw przestępstw pedofilskich oraz reakcji na wnioski skierowane do polskiego Episkopatu oraz Watykanu, m.in. w sprawach ujawniania i przekazywania komisji akt postępowań kościelnych.

Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony Stolicy Apostolskiej, nie otrzymaliśmy także interpretacji ze strony polskich władz kościelnych w tym obszarze - odpowiadał przewodniczący komisji Błażej Kmieciak.

Jak dodał, obowiązkiem komisji jest dowiedzieć się, jak tego typu sprawy były procedowane także w sądach kościelnych. Wielokrotnie otrzymaliśmy dotąd zapewnienie o woli współpracy, bardzo się cieszymy z tego zapewnienia, natomiast realizacji tego zapewnienia dotąd nie otrzymaliśmy - mówił Kmieciak.

W opublikowanym na stronie komisji raporcie oceniono m.in., iż "wydaje się, że ciągle istnieje duża różnica między Polską i innymi krajami zachodnimi, jeśli chodzi o współpracę władz kościelnych z różnego rodzaju komisjami państwowymi ds. pedofilii". "W takich krajach jak Australia, czy Stany Zjednoczone liderzy kościelni wiele lat temu zrozumieli, że walka z pedofilią i współpraca z władzami państwowymi w tym obszarze to kwestia elementarnej wiarygodności ich instytucji" - dodano.

"Państwowa Komisja ma nadzieję, że także w Polsce władze Kościoła katolickiego uczynią wszystko dla ochrony dzieci i ustalenia prawdy materialnej, jeśli chodzi o wskazanie osób odpowiedzialnych za tuszowanie pedofilii klerykalnej na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat" - zaznaczono w raporcie.

Najmłodsze skrzywdzone dziecko miało rok

Z dokumentu wynika, że komisja prowadziła łącznie 349 spraw zgłoszonych do niej i podjętych z własnej inicjatywy. Do prokuratury komisja przekazała 137 zgłoszeń, z których 36 dotyczyło niezawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa pedofilii.

W sprawach, którymi zajmowała się komisja, poszkodowanych zostało 188 dziewczynek i 173 chłopców. W pozostałych przypadkach brakowało informacji o płci ofiary. Najmłodsze skrzywdzone dziecko miało zaledwie rok, a najstarsze 16 lat. "W 22 przypadkach poszkodowani to osoby w wieku do 3 lat. W 71 zgłoszonych do Państwowej Komisji sprawach poszkodowani to osoby w wieku od 3 do 10 lat. Pozostali poszkodowani to osoby w wieku od 11 do 15 lat" - czytamy w raporcie.

Według danych komisji zdecydowaną większość potencjalnych sprawców pedofilii stanowią mężczyźni. Na łącznie 292 sprawców wskazano 275 osób płci męskiej, czyli 94 proc. wszystkich zgłoszeń.

Z raportu wynika też, że ponad 64 proc. sprawców były to osoby obce dla poszkodowanych dzieci. Z kolei 12,3 proc. stanowili spokrewnieni, a 23,3 proc. to rodzice. Jak podaje raport, wśród zgłoszeń dotyczących niespokrewnionych sprawców najwięcej, bo 100 spraw, dotyczyło osób duchownych. Oznacza to, że blisko 30 proc. wszystkich spraw dotyczyło duchownych.

Propozycje zmian w przepisach

Komisja rekomenduje szereg zmian w przepisach. Chodzi o z jednej strony sprawniejsze działanie komisji, a z drugiej lepsze karanie i zapobieganie pedofilii.

Jednym z problemów są niskie kary dla sprawców przestępstw w internecie, takich jak posiadanie i rozpowszechnienie dziecięcej pedofilii. Te sprawy często są wstępem do kolejnych przestępstw - ostrzega Justyna Kotowska z komisji.

Konieczne jest szersze badanie sprawców przez seksuologów i diagnozowanie zaburzeń oraz prowadzenie terapii i dalsze zapobieganie - rekomenduje komisja.

Państwowa Komisja ds. wyjaśniania przypadków czynności skierowanych przeciwko wolności seksualnej i obyczajności wobec małoletniego poniżej lat 15 została powołana przez Sejm 24 lipca 2020 r. Urząd rozpoczął funkcjonowanie 1 października ub.r. Komisja przyjmuje zgłoszenia od 24 listopada zeszłego roku.

Źródło: RMF FM/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: