Bielska policja zatrzymała kompletnie pijanego przewodnika górskiego, który choć sam miał problemy z chodzeniem, chciał prowadzić grupę kilkudziesięciorga dzieci w Beskidy. Opiekunowie powiadomili służby ratunkowe. Mężczyznę przejęli policjanci. Jak się okazało miał ok. 3 prom. alkoholu w organizmie.

Wczoraj koło południa centrum powiadomienia ratunkowego otrzymało zgłoszenie od opiekunów dzieci. Z ich komunikatu wynikało, że mężczyzna, który miał poprowadzić grupę w rejonie Szczyrku w Beskidach miał problemy z chodzeniem.

Na sygnał zareagowali goprowcy. Dotarli do schroniska i potwierdzili, że przewodnik jest pijany. Pierwsze badanie wykazało, że miał w organizmie ok. 3 prom. alkoholu - powiedział rzecznik bielskich policjantów asp. szt. Roman Szybiak.

Rzecznik dodał, że w tej sprawie prowadzone będzie postępowanie pod kątem wykroczenia, jakim jest wykonywanie obowiązków pod wpływem alkoholu. Grozi za to areszt lub grzywna.

Ratownicy z centralnej stacji Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku poinformowali, że po raz pierwszy spotkali się z podobną sytuacją.

Opracowanie: