Chaos i ciągle niespełnione obietnice. Nadal nie wiemy na czym stoimy w sprawie cen prądu - tak mówią prezydenci największych miast. Samorządy są coraz bardziej zirytowane zamieszaniem z cenami prądu. Wciąż nie ma jasnych i skutecznych przepisów, które mają zatrzymać podwyżki.

Chaos i ciągle niespełnione obietnice. Nadal nie wiemy na czym stoimy w sprawie cen prądu - tak mówią prezydenci największych miast. Samorządy są coraz bardziej zirytowane zamieszaniem z cenami prądu. Wciąż nie ma jasnych i skutecznych przepisów, które mają zatrzymać podwyżki.
Zdjęcie ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Samorządowców najbardziej irytuje niepewność. To, czy rząd wypełni swoje wielokrotne zapewnienia, że ceny nie wzrosną, a jeśli już wzrosły - to kiedy samorządy dostaną rekompensaty.

Nie wiem, czego można oczekiwać, bo ani nie ma tych pieniędzy w budżecie na rekompensaty, ani nie widać również takich działań na rynku, które zapowiadał pan minister  - tak mówi prezydent Lublina i przewodniczący Unii Metropolii Krzysztof Żuk.

Prezydenci innych miast zwracają uwagę, że według pierwotnej wersji ustawy - rekompensaty miały być do końca marca. Teraz, po nowelizacji, nic już nie wiadomo.

Kompletny brak przygotowania do spełniania swoich obietnic. My dzisiaj mamy jeden wielki chaos - mówi prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Na razie nie jest gotowe kluczowe rozporządzanie do ustawy prądowej.

 

Opracowanie: