„To będzie duża kontrola”
W poniedziałek Główny Inspektorat Transportu Drogowego wyśle do Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Rzeszowie zlecenie pilnej kontroli przedsiębiorstwa, do którego należy autokar uczestniczący w tragicznym wypadku na Węgrzech.
W pierwszej kolejności kontrolerzy sprawdzą tachografy rejestrujące czas pracy kierowców w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, ponadto stan techniczny sześciu autokarów, które należą do firmy. To będzie duża kontrola - usłyszał reporter RMF FM Michał Dobrołowicz w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego.
Wyniki kontroli znane będą za kilkanaście dni. Wiele zależy od działań prokuratury w Krośnie, która prowadzi śledztwo w sprawie wypadku autokaru. Materiały są zbierane także w firmie przewozowej, do której należy autokar.
Firma ta w ostatnich latach była kontrolowana 11 razy - dwa razy inspektorzy stwierdzili naruszenie przepisów i wystawili mandaty.
Kontrole po wypadku pielgrzymów na Węgrzech
Jak wyjaśnił w rozmowie z Radiem RMF24 rzecznik GITD Wojciech Król, kontrole autokarów prowadzone są regularnie, szczególnie w okresie wakacyjnym, kiedy ruch pojazdów przewożących pasażerów jest większy.
W te wakacje przeprowadzono już ponad 2,5 tys. kontroli autokarów – powiedział.
Podczas kontroli drogowych inspektorzy sprawdzają przede wszystkim stan techniczny pojazdu, w tym elementy mające bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo jazdy, m.in. układ kierowniczy, hamulcowy i zawieszenie.
Sprawdzany jest także kierowca: jego trzeźwość, uprawnienia oraz przestrzeganie przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu i odpoczynku.
Kontrole odbywają się również w siedzibach przedsiębiorstw. W takich przypadkach inspektorzy analizują m.in. licencje i zezwolenia, sposób nadzorowania czasu pracy kierowców, obowiązki przewoźnika oraz funkcjonowanie osoby zarządzającej transportem. Sprawdzane są także kwestie związane z okresowymi badaniami technicznymi pojazdów.
Wypadek na Węgrzech. Więcej kontroli drogowych „z zaskoczenia”
Wojciech Król wyjaśnił, że trzeba rozróżnić kontrole przedsiębiorstw od kontroli przeprowadzanych na drogach.
Kontrole w siedzibach firm są co do zasady zapowiadane. Przewoźnik jest informowany o planowanej kontroli, a następnie inspektorzy pojawiają się w wyznaczonym terminie. Inaczej jest w przypadku kontroli drogowych.
Pojazdy są zatrzymywane w ruchu, więc takie kontrole można określić jako prowadzone z zaskoczenia - powiedział rzecznik GITD.
Inspekcja prowadzi również akcję „Bezpieczny autokar”. Organizatorzy wycieczek, rodzice i sami pasażerowie mogą zgłaszać potrzebę skontrolowania autokaru jeszcze przed rozpoczęciem podróży. Inspektorzy mogą wtedy przyjechać na miejsce zbiórki i sprawdzić pojazd przed jego wyjazdem.
Król nie zgodził się z tezą, że do zwiększenia kontroli dochodzi dopiero po wypadkach.
Inspekcja Transportu Drogowego działa konsekwentnie i realizuje swoje ustawowe zadania z pełną odpowiedzialnością. Te działania są prowadzone systematycznie - podkreślił.
Jak zaznaczył, zakres działań Inspekcji Transportu Drogowego jest ściśle określony w przepisach. Według rzecznika każdego dnia inspektorzy ITD kontrolują około 700-800 pojazdów różnego rodzaju.
Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa w autokarze
W rozmowie pojawiło się także pytanie o obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa w autokarach. Wojciech Król zaznaczył, że nie jest prawdą, iż pasażerowie autokarów nie mają obowiązku korzystania z pasów.
Każdy pojazd wyposażony w pasy bezpieczeństwa wymaga, aby każdy pasażer, który z nich korzysta, miał obowiązek ich zapięcia - wyjaśnił rzecznik GITD.
Jednocześnie zaznaczył, że zachowanie pasażerów podczas podróży nie jest przedmiotem jego subiektywnej oceny.
Przypomnijmy, że do wypadku pielgrzymów na Węgrzech doszło w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3. Autokar na podkarpackich tablicach rejestracyjnych zjechał z drogi i wpadł do rowu. Pasażerowie wracali do Polski z pielgrzymki w Bośni i Hercegowinie.
W katastrofie zginęło 12 osób. 10 kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim, a 37 osób odniosło lekkie obrażenia.
