RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

„To samo mówili przed inwazją na Ukrainę”. Sikorski o słowach rzecznika Kremla

Autor: Publikacja: Poniedziałek, 6 lipca (09:39)

„Dokładnie to samo mówili w tygodniach przed inwazją na Ukrainę” - w ten sposób Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych i wicepremier skomentował wypowiedź rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który określił doniesienia o możliwym rosyjskim ataku na Polskę mianem „straszaka” i „zachodniej propagandy”. „Przecież oni kategorycznie zaprzeczali, jakoby mieli jakiekolwiek intencje zaatakowania Ukrainy” - dodał. „Jedna nieszczęsna decyzja prezydenta Zełenskiego nie zmieniła faktu, że Putin jest zagrożeniem. Kiedyś politycy PiS ściagali się na proukraińskość, a dziś ściagają się na antyukraińskość” - powiedział również minister przed Naradą Kierowników Placówek Zagranicznych.

„To samo mówili przed inwazją na Ukrainę”. Sikorski o słowach rzecznika Kremla
Minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski podczas konferencji prasowej przed Naradą Kierowników Placówek Zagranicznych, 6 lipca 2026, fot. Wojciech Olkusnik/East News /East News

Sikorski: Zagrożenie dla Ukrainy, dla NATO i dla Polski

Szef MSZ Radosław Sikorski wrócił w rozmowie z dziennikarzami do kwestii nadania przez prezydenta Ukrainy jednej z jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA” oraz do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Jedna nieszczęsna decyzja prezydenta Zełenskiego nie zmieniła faktu, że Putin jest zagrożeniem dla Ukrainy, dla NATO i dla Polski. Kierowanie się tylko emocjami jest geopolityką gówniarstwa - powiedział.

Wicepremier Sikorski dodał, że prezydent Karol Nawrocki został zaproszony na dzisiejszą Naradą Kierowników Placówek Zagranicznych, „ale nie odpowiedział na zaproszenie”.

Doniesienia o przekazaniu pocisków Patriot Ukrainie

Wiceminister skomentował także wypowiedź szefa MON za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości Mariusza Błaszczaka, który był dziś gościem Porannej rozmowy w RMF FM. Blaszczak postawił tezę, że MON „wpadł w panikę i próbuje w ten sposób zrzucić z siebie odpowiedzialność”. Chodzi o decyzję, by odtajnić wszystkie donacje dla Ukrainy w latach 2022-2026. Błaszczak zwrócił też uwagę, że sam ma akt oskarżenia za ujawnianie informacji niejawnych.

Do bycia w panice ma prawo być pan minister Błaszczak (...) za to, że ujawnił część planów operacyjnych Wojska Polskiego - powiedział Radosław Sikorski. 

Ujawnienie listy sprzętu, który Polska przekazała Ukrainie, poprawi nasze relacje z tym krajem - dodał.

Odtajnienie listy donacji zapowiedziało wczoraj Ministerstwo Obrony Narodowej. Są to konsekwencje wpisu wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który podał informację, że rząd przekazał wiosną Ukrainie pociski do systemu Patriot, które są zdolne zwalczać rosyjskie rakiety Iskander. Według niego odbyło się to w tajemnicy przed parlamentem.

Wiemy, że opozycja żądała tego ze złośliwości, no ale skoro żądają, to pokażemy kilkadziesiąt donacji. Rozpoczął to tamten rząd, miał w tym wsparcie ówczesnej opozycji - powiedział minister spraw zagranicznych.
Radosław Sikorski nie odpowiedział jednak wprost na pytanie, czy pociski do systemów Patriot faktycznie zostały przekazane wiosną.

Jak informuje reporter RMF FM Michał Dobrołowicz, minister obrony narodowej i premier Donald Tusk mają dziś zabrać głos w Bydgoszczy, gdzie będzie podpisana umowa dotycząca produkcji w Polsce rakietowych pocisków manewrujących dalekiego zasięgu. Tam pewnie wróci wątek pocisków do baterii Patriot.

Rosja i możliwe prowokacje wobec Polski. Szef MSZ komentuje

„Rosja planuje atak na Polskę, żeby przetestować determinację NATO” – napisał w piątek brytyjski dziennik "The Telegraph”. Także według źródeł wywiadowczych z USA i krajów bałtyckich Rosja może szykować prowokacje militarne na wschodniej flance NATO. 

Bardzo dużo publikuje się 'straszaków' na temat Federacji Rosyjskiej” – powiedział wczoraj rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez agencję RIA Nowosti. 

To kolejny wątek, o skomentowanie którego został poproszony Radosław Sikorski przed dzisiejszą Naradą Kierowników Placówek Zagranicznych. Wicepremier powiedział, że dopóki Ukraina się broni, Rosja jest niezdolna do generalnej ofensywy na Zachód, ale nadal jest zdolna do prowokacji.

Dokładnie to samo mówili w tygodniach przed inwazją na Ukrainę. Przecież oni kategorycznie zaprzeczali, jakoby mieli jakiekolwiek intencje zaatakowania Ukrainy, tak jak wcześniej zaprzeczali, że „zielone ludziki” na Krymie to nie ich wojska; mówili, że każdy może sobie kupić broń. Oczywiście dopóki Ukraina dzielnie się broni i zadaje straty Rosji, to Rosja nie jest w stanie przeprowadzić generalnej ofensywy na Zachód, także na Polskę i to jest powód, dla którego pomagamy Ukrainie. Rosja jest natomiast zdolna do prowokacji - powiedział minister spraw zagranicznych.

Jeśli przedstawiciele władzy rosyjskiej mówią, że tego nie będzie to mogą albo kłamać, albo mogli odstąpić od zamiarów w świetle naszych ostrzeżeń - dodał Radosław Sikorski.

Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: