W poniedziałek w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej odbędzie się rozprawa w związku ze skargą Polski i Węgier na mechanizm warunkowości „pieniądze za praworządność”, który umożliwia odbieranie funduszy za nieprzestrzeganie zasad państwa prawa. Chodzi o mechanizm, który na szczycie w grudniu zeszłego roku próbowały zablokować Polska i Węgry.

Skargę Polski i Węgier rozpatrywać będzie 27 sędziów. To bardzo rzadka procedura, zastosowana ze względu na wagę sprawy i istotę przyszłego orzeczenia. Rozprawa będzie także wyjątkowo długa - ma trwać dwa dni.  W poniedziałek rozpocznie się o godz.  14.30, natomiast we wtorek  o 9 rano.

W obronie Rady UE i Parlamentu Europejskiego, a więc w obronie rozporządzenia o warunkowości stanęło kilka krajów, m.in. Francja i państwa skandynawskie. Polska i Węgry, które wniosły skargę w marcu tego roku, chcą stwierdzenia nieważności tego rozporządzenia.

Polska argumentuje, że mechanizm "pieniądze za praworządność" jest niezgodny z traktatami UE, nie ma ważnej podstawy prawnej, ma charakter dyskryminujący, a w dodatku jego przepisy są niejasne i nieprecyzyjne.

Wyrok zapadnie prawdopodobnie na początku przyszłego roku.

Opracowanie: