Biorąc pod uwagę kolejki do operacji zaćmy i protezy stawu biodrowego, jesteśmy na ostatnim miejscu OECD – alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Biorąc pod uwagę kolejki do operacji zaćmy i protezy stawu biodrowego, jesteśmy na ostatnim miejscu OECD – alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Biorąc pod uwagę kolejki do operacji zaćmy i protezy stawu biodrowego, jesteśmy na ostatnim miejscu OECD. Zdjęcie ilustracyjne /arch. RMF FM /

Dysproporcje są dramatyczne: w Holandii na usunięcie zaćmy czeka się miesiąc. W Polsce średnio o ponad rok dłużej (dokładnie 414 dni). Tak samo jest przy zabiegu usprawniającym chodzenie: na nowe kolano czekamy 469 dni. W Holandii czy Danii niecałe dwa miesiące. Analizując czas oczekiwania, autorzy OECD wzięli pod lupę zabiegi, które nie należą do procedur ratujących życie, ale powodują niezadowolenie chorych oraz ból i niepełnosprawność. Są zatem miernikiem jakości życia.

Przyczyn długiego czasu oczekiwania w Polsce jest kilka. Z jednej strony brakuje odpowiedniego finansowania. Z drugiej - mamy złą organizację systemu ochrony zdrowia. Częściowo kolejki do usunięcia zaćmy może rozładować otwarcie granic. Dzięki przepisom unijnym pozwalającym na leczenie transgraniczne za pieniądze z NFZ, od stycznia do września tego roku na leczenie do Czech udało się 2,5 tys. osób.

Większy problem jest z endoprotezoplastyką. To o wiele poważniejsza i kosztowniejsza operacja. Za pieniądze z funduszu nie da się wyjechać za granicę w celu jej wykonania.