Na trzy miesiące do aresztu trafił nożownik z Zakopanego który, w czwartek w wyniku brutalnego ataku zabił 72-latkę i usiłował zabić jej starszą siostrę - powiedziała szefowa zakopiańskiej prokuratury Barbara Bogdanowicz.

Postanowienie o aresztowaniu mężczyzny wydał Sąd Rejonowy w Krakowie - Podgórzu, ponieważ 30-latek po ataku został przewieziony do specjalistycznego szpitala w tym mieście na obserwację psychiatryczną.

Decyzją sądu podejrzany ma być umieszczony w areszcie śledczym na oddziale szpitalnym przy ul. Montelupich w Krakowie. Ma tam przebywać do 12 czerwca bieżącego roku, chyba że sąd zdecyduje o przedłużeniu tymczasowego aresztu - wyjaśniła prok. Bogdanowicz.

Atakował nożem, łopatą, motyką. Makabryczna zbrodnia w Zakopanem

Znamy więcej szczegółów makabrycznej zbrodni, do jakiej doszło wczoraj w Zakopanem. Jak się okazuje, napastnik planował atak od dłuższego czasu. Mężczyzna usłyszał już zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa. Przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. czytaj więcej


Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zakopanem. 76-letnia kobieta, która w wyniku ataku nożownika została ciężko ranna, została już przesłuchana przez prokuratora w szpitalu powiatowym w Zakopanem.

Do brutalnego ataku nożownika doszło w czwartek przed południem przy ul. Smrekowej w Zakopanem. 30-letni napastnik najpierw obrzucił kamieniami dom, w którym mieszkały dwie starsze kobiety. Później wtargnął do środka i zaatakował nożem zamieszkujące dom siostry. Napadnięte zdołały zadzwonić na policję.

Policjanci zatrzymali napastnika na posesji. W budynku znaleźli dwie ciężko ranne kobiety. Jedna z nich - 72-latka - nie dawała oznak życia, a druga - 76-latka - była w ciężkim stanie. Służby ratunkowe, które przybyły na miejsce zdarzenia, udzieliły poszkodowanym pierwszej pomocy i zabrały je do szpitala. Niestety, 72-letniej kobiety nie udało się uratować. Jej siostra przeszła operację ratującą życie.

Według policji mężczyzna najprawdopodobniej nie znał kobiet, które zaatakował. Wcześniej nie był karany i notowany przez policję. 30-latek leczył się psychiatrycznie. Usłyszał zarzuty zabójstwa i usiłowania zabójstwa, do których się przyznał, odmawiając jednak składania wyjaśnień. Grozi mu dożywocie.

Opracowanie: