Nie milkną komentarze do ujawnionego przez „Fakt” nocnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą. "Niestety, musimy to potwierdzić - wraca IV RP Jarosława Kaczyńskiego" – stwierdził rzecznik Sojuszu Lewicy Demokratycznej Dariusz Joński. Jego zdaniem prezydent "kierowany jest z tylnego siedzenia i kieruje nim prezes Jarosław Kaczyński", a w ostatnich tygodniach został wręcz "szefem sztabu wyborczego PiS".

Jarosław Kaczyński /Paweł Jaskółka /PAP

Blisko dwa miesiące temu prezydent Andrzej Duda podczas zaprzysiężenia w Sejmie obiecywał, że będzie prezydentem wszystkich Polek i Polaków - przypomniał Joński na konferencji prasowej.  Jego zdaniem Duda nie spełnia obietnicy i jest prezydentem "tylko i wyłącznie przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości". Ma czas spotykać się tylko i wyłącznie ze swoimi działaczami - z Beatą Szydło czy w końcu z Jarosławem Kaczyńskim - mówił rzecznik SLD. Zauważył, że prezydent od czasu zaprzysiężenia nie miał czasu na spotkania z opozycją, z premier Ewą Kopacz, nie udało mu się zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego.

Sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski mówił na niedzielnej konferencji, że do samego spotkania jego ugrupowanie "nic nie ma". Problematyczną kwestią jest jego zdaniem miejsce, w którym do niego doszło. To Jarosław Kaczyński powinien odwiedzać - w Pałacu Prezydenckim albo w Kancelarii Prezydenta - prezydenta RP - powiedział Gawkowski. Jego zdaniem Andrzej Duda pokazał, "kto dzisiaj podejmuje najważniejsze, strategiczne decyzje w Polsce".

(mn)