Polski rząd zamierza wystawić Rosjanom rachunki za wieloletnie użytkowanie nieruchomości w Polsce - donosi "Newsweek". To zwrot w toczącym się od przeszło 20 lat sporze.

Do tej pory strona polska nie naliczała Rosjanom żadnych opłat z tytułu użytkowania nieruchomości. Ministerstwo Spraw Zagranicznych miało nadzieję na wynegocjowanie parytetu w liczbie obiektów, które mają do dyspozycji ambasady i konsulaty obu krajów. Federacja Rosyjska ma u nas piętnaście działek o łącznej powierzchni 150 tys. metrów kwadratowych, Polska na terenie Rosji ma do dyspozycji tylko pięć budynków (z których trzy wynajmuje).

Po ostatnich konsultacjach wiadomo, że Rosjanie nie zgodzą się na wyrównanie tych dysproporcji. Jak dowiedział się "Newsweek", resort dyplomacji zawiadomił już stronę rosyjską, że zamierza wrócić do kwestii zapłaty zaległych należności.

Dwa lata temu polski rząd wypowiedział dwa porozumienia, na podstawie których Rosjanie zajmowali cztery działki w Warszawie i okolicach. Jak dotąd trzy z nich wróciły w posiadanie Polski.