Oględziny wykazały, że część zewnętrznej ściany mieszkania, w którym doszło do wybuchów, została - prawdopodobnie siłą eksplozji - odepchnięta o około 3 cm od pierwotnego położenia. Uszkodzenie dotyczy jednak tylko fragmentu ściany.
Konstrukcja dachu pozostała nienaruszona.
Lokatorzy mogą wrócić do swoich mieszkań, rozpocząć ich przewietrzanie i osuszanie - poinformował inspektor. Jutro określony zostanie dokładny zakres remontu, jaki trzeba będzie przeprowadzić w budynku.
Blok został wybudowany kilkadziesiąt lat temu, nie ma tam instalacji gazowej. Strażacy potwierdzili w rozmowie z reporterem RMF FM Marcinem Buczkiem, że jedna po drugiej w jednym z mieszkań eksplodowały butle z gazem: Wybuchały systematycznie. To już stanowiło pewnego rodzaju zagrożenie, bo nie wiedzieliśmy, ile tych butli może rzeczywiście w tym mieszkaniu być. Okazało się, że było ich jeszcze kilka.
Po wybuchach straty oszacowano na 250 tysięcy złotych. Okoliczne domy nie ucierpiały.
Informację o eksplozjach w Dąbrowie Górniczej otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.