Duży pożar w Chełmku w powiecie oświęcimskim. Zapaliły się opuszczone hale produkcyjne, które niegdyś należały do wytwórni obuwia. Strażacy podkreślili, że ogień został opanowany po kilkudziesięciu minutach, ale dogaszanie potrwa wiele godzin. Nikomu nic się nie stało, nie ma potrzeby ewakuacji.

Rzecznik oświęcimskiej straży pożarnej Zbigniew Jekiełek poinformował, że ogień trawił kompleks dwóch hal w Chełmku. W tej chwili trudno powiedzieć, jaka to jest powierzchnia pożaru. Z pewnością jest to około kilkuset metrów kwadratowych. Hale miały stropy pokryte papą, co zwiększyło zadymienie - powiedział.

Słup czarnego dymu w Chełmku był widoczny z dużej odległości. Można go było dostrzec m.in. z wieży widokowej na górze Szyndzielnia w Bielsku-Białej. To ponad 40 km. Rzecznik małopolskiej straży pożarnej Sebastian Woźniak zapewnił jednak, że nie wystąpiło zagrożenie ekologiczne. Dodał, że z miejsca pożaru nikogo nie trzeba było ewakuować.

Pożar gasi osiem zastępów strażaków. To wystarczająca ilość. Inne obiekty nie są zagrożone - powiedział Woźniak.

Strażacy nie potrafią jeszcze określić, co było przyczyną pożaru.



Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

Opracowanie: