Ponad połowa maszynistów kolejowych w Polsce zbliża się do wieku emerytalnego. Przewoźnicy zgłaszają, że brak im około 2 tys. osób do kierowania pociągami. Bywa więc, że maszynistami muszą się dzielić - pisze "Gazeta Wyborcza".

Ponad połowa maszynistów kolejowych w Polsce zbliża się do wieku emerytalnego. Przewoźnicy zgłaszają, że brak im około 2 tys. osób do kierowania pociągami. Bywa więc, że maszynistami muszą się dzielić - pisze "Gazeta Wyborcza".
zdj. ilustracyjne /Michał Dukaczewski /Archiwum RMF FM

Obecnie na rynku jest około 16 tys. maszynistów. Ilu brakuje? Zdaniem Leszka Miętka, szefa Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych, około 2 tys. I jeszcze długo będzie brakowało, bo większość jest już prawie w wieku emerytalnym - tłumaczy.

Miętek zaznacza, że pozyskiwanie nowych pracowników jest trudne, połowa kandydatów odpada już na etapie badań lekarskich, bo wymagania są wyśrubowane. A młodzi często mają na przykład za słaby wzrok albo słuch.

To przewoźnicy kolejowi kształcą swoich pracowników, gdyż w szkołach zawodowych brakuje klas kolejowych zlikwidowanych ponad 10 lat temu. A zapotrzebowanie na kolejarzy będzie rosło, koleją jeździ coraz więcej pasażerów - w tym roku o 4 proc.

Jak mówi Piotr Rachwalski z Kolei Dolnośląskich, firma wyda w najbliższym czasie nawet 2 mln zł, by wyszkolić 25 maszynistów. Szkolenie trwa do dwóch lat. 

(j.)