Sąd Rejonowy w Łomży aresztował na trzy miesiące 22-latka, podejrzanego o znęcanie się i wykorzystanie seksualne 15-miesięcznej dziewczynki. Postanowienie sądu nie jest prawomocne. Mężczyzna miał także uderzać dziewczynkę i przypalać ją papierosem.

Prokuratura Okręgowa w Łomży postawiła podejrzanemu zarzut tego, że 26 października 2019 roku w Łomży, działając ze szczególnym okrucieństwem, znęcał się fizycznie i psychicznie nad piętnastomiesięcznym dzieckiem. "Uderzał dziewczynkę po całym ciele, przypalał żarem papierosa, a następnie doprowadził małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej" - napisała w komunikacie prokuratura.

Ze wstępnych ustaleń wynika, że w sobotni wieczór, w jednym z mieszkań w Łomży, 22-latek opiekował się córką kuzynki. Gdy rodzice wrócili z pracy i zobaczyli, w jakim stanie jest dziecko, pojechali do szpitala w Łomży. Lekarze powiadomili policję i zdecydowali o przewiezieniu dziecka do szpitala w Białymstoku.

Dziewczynka ma urazy głowy, kończyn i okolic intymnych. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

22-latek w czasie zatrzymania był pijany. Dopiero w niedzielę po południu został przesłuchany. Rzecznik łomżyńskiej prokuratury Rafał Kaczyński mówi, że podejrzany - zarówno w prokuraturze jak i w swoich wyjaśnieniach przed sądem - przyznał się do zarzutu spowodowania obrażeń ciała u dziecka, ale nie do doprowadzenia dziewczynki do poddania się tzw. innej czynności seksualnej. 

Opracowanie: