Będziemy pić piwo na trybunach stadionów podczas Euro. Dla kibiców będzie jednak zakaz noszenia przy sobie choćby scyzoryka. Takie zapisy znajdą się w powstającej właśnie nowej ustawie o zapewnieniu bezpieczeństwa podczas Euro 2012 - pierwszy informuje o niej reporter RMF FM Mariusz Piekarski.

Na 15 miesięcy przed Euro 2012 służby medyczne w Gdańsku nie wiedzą, jak postępować w razie nagłego zdarzenia. Gdyby doszło do zbiorowego wypadku, dyspozytor musiałby dopiero szukać karetek i miejsc, w które rozwożeni byliby ranni. To dlatego, że scenariusz postępowania w przypadku nagłego... czytaj więcej

W ustawie będą zapisy incydentalne tylko na czas Euro, np. znoszące imienne bilety. To wymóg UEFY, by mogła rozprowadzić pulę wejściówek wśród VIP-ów i sponsorów Euro. Będzie też specjalny przepis pozwalający na prześwietlanie osób akredytowanych przy Euro. Chodzi na przykład o sprawdzanie, czy nie mają powiązań z terrorystami.

Będzie też w końcu zgoda na sprzedaż piwa na stadionie i w strefach kibica. Spodziewam się, że pewnie by chcieli mieć możliwość również w cywilizowanych warunkach napić się piwa, a nie musieli biegać do sklepu, kupować jakiś mocny alkohol, próbować go przemycić do tej strefy kibica i tam raczyć się tym mocnym alkoholem. Lepiej to ucywilizować niż zwalczać. A my od strony bezpieczeństwa poradzimy sobie z tym problemem - mówi minister Adam Rapacki i dodaje, że przepis o możliwości sprzedaży piwa będzie trwały, a więc piwo zostanie na stadionach także po mistrzostwach.

W zamian MSWiA chce wprowadzić karę już za samo posiadanie niebezpiecznych narzędzi. Choćby scyzoryka. I tylko dla kibiców. Przesłanki wskazują, że to jest kibol, bo jest rejestrowany jako uczestnik bijatyk i samo posiadanie tego noża sprężynowego w tym miejscu publicznym chcemy spenalizować. Co innego harcerz z finką na zbiórkę harcerską - mówi Rapacki. O tym, że kibol ze scyzorykiem jest groźniejszy niż harcerz z finką - ma już decydować sąd.