Trwający od dwóch lat program Tarcza Wschód to m.in. systemy fortyfikacji na wschodniej granicy.
Władysław Kosiniak-Kamysz w piątek podczas konferencji prasowej podsumowującej dwa lata programu przekazał, że niedługo do Polski dotrą amerykańscy i brytyjscy żołnierze. Będą oni ze swoimi zespołami inżynieryjnymi prowadzić umocnienia na granicy polsko-rosyjskiej i polsko-białoruskiej, czyli – jak podkreślił – na wschodniej flance NATO.
Szef MON dodał, że do zespołu Tarczy Wschód – czyli do polskich wojsk, które budują fortyfikacje, systemy dronowe i antydronowe – już niedługo dołączy 80 żołnierzy francuskich wojsk inżynieryjnych.
„Potencjał odstraszania”. Podsumowanie programu Tarcza Wschód
Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „wielką misją” Tarczy Wschód jest „potencjał odstraszania”. Szef MON podkreślił, że program ten obejmuje zarówno granice z Rosją (obwodem królewieckim), Białorusią, jak i Ukrainą.
Minister obrony narodowej poinformował, że po dwóch latach „w wielu miejscach” osiągana jest już wstępna gotowość do działań operacyjnych. Wicepremier dodał, że na działania związane z zabezpieczeniem wschodniej granicy przeznaczono już około 10 mld euro.
Jakie nowe projekty dołączyły do programu?
Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził, że projekt ten „nie jest już projektem narodowym”, a stał się „projektem sojuszniczym” – przypomniał, że przy jego budowie pomagają m.in. niemieccy saperzy. Szef MON dodał, że wkrótce będzie można mówić o kolejnych partnerach zaangażowanych w pomoc przy wzmacnianiu granicy wschodniej flanki NATO.
Wicepremier mówił o roli unijnego mechanizmu SAFE w realizacji programu, który – jak ocenił – umożliwiło dołączenie do Tarczy Wschód niemal 30 dodatkowych projektów. To m.in. systemy dronowe, antydronowe, systemy sztucznej inteligencji czy obrony cybernetycznej.
Priorytety w strategii bezpieczeństwa Polski
Minister obrony narodowej wskazał też, że jednym z priorytetów w strategii bezpieczeństwa Polski jest dalekie i precyzyjne rażenie, które ma za zadanie odstraszanie wrogów.
Potrzebujemy więcej efektorów, czyli różnego rodzaju dronów, pocisków, różnego rodzaju sprzętu wojskowego, który będzie przede wszystkim odstraszał – podkreślił.
Czym jest operacja „Wschodni Miecz”?
Kosiniak-Kamysz poinformował również o działaniach operacji „Wschodni Miecz”. To inwestycje w daleki, precyzyjny zasięg – tłumaczył szef MON, ogłaszając, że operacja ta, będzie rozwijana w ramach Tarczy Wschód.
Będziemy w ramach Tarczy Wschód rozwijać „Wschodni Miecz”, który ma za zadanie odstraszanie, bo dalekie, precyzyjne rażenie i zdolności strategicznego rażenia są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa polskiego – zaznaczył polityk.
Konkurs na dofinansowanie placówek ochrony zdrowia
Kosiniak-Kamysz ogłosił też, że niedługo rusza konkurs na 1,5 mld zł dofinansowania placówek ochrony zdrowia. Chodzi np. o szpitale w północno-wschodniej części Polski. Konkurs będzie organizowany wspólnie z resortem zdrowia.
Szef MON sprecyzował, że środki te będą pochodzić z Funduszu Medycznego i mają zostać przeznaczone na rzecz bezpieczeństwa: rozbudowę infrastruktury chroniącej życie i zdrowie mieszkańców, pomagającej wojsku w otoczeniu opieką nad żołnierzami. To także – jak mówił – rozbudowa lądowisk, centrów interwencji błyskawicznej, szybkiego reagowania i sił ratunkowych.