​Kolejna ofiara dopalaczy w Łódzkiem. Śledczy z Łodzi wyjaśniają okoliczności śmierci 25-latka, którego zwłoki znaleziono wczoraj w mieszkaniu w centrum miasta.

Zdjęcie ilustarcyjne /Jacek Skóra /RMF FM

25-letnia kobieta po wyważeniu drzwi do swojego mieszkania, do którego nie mogła się dostać, odnalazła zwłoki swojego chłopaka. 

Mężczyzna trzymał w ręku szklaną rurkę ze śladową ilością, najprawdopodobniej wcześniej palonej substancji. 

W pobliżu zwłok znaleziono trzy foliowe torebki. W dwóch z nich znajdowała się sproszkowana substancja, która będzie przedmiotem szczegółowych badań.

W związku z prawdopodobnymi śmiertelnymi zatruciami dopalaczami w woj. łódzkim zatrzymano w sumie osiem osób - dwie w Łodzi i sześć w Bełchatowie.

W ostatnim tygodniu na terenie woj. łódzkiego zmarło osiem osób w wieku od 19 do 40 lat. Prawdopodobną przyczyną ich śmierci było zatrucie dopalaczami. Cztery z nich zmarły w Bełchatowie, a cztery koleje w Łodzi.

(ph)