- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
Decyzję Żurek ogłosił na platformie X, informując, że "dalsza praca (sędziego) uderzałaby w w powagę Sądu Rejonowego dla miasta stołecznego Warszawy i godziła w istotne interesy służby".
Minister podkreślił, że prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania dotyczące osoby związanej z wymiarem sprawiedliwości. Jedno z nich dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej, drugie - usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do miasta stołecznego Warszawy, wartego 475 tys. zł.
Prokuratura sprawdza, czy doszło do próby bezprawnego przejęcia nieruchomości.
"Sytuacja, w której osoba powołana do wymierzania sprawiedliwości sama staje się podmiotem podejrzeń o fałszowanie dokumentów i próbę przejęcia majątku, jest zaprzeczeniem etosu sędziego" - napisał Żurek, dodając, że "nie ma świętych krów".
Sędzia Łukasz Piebiak po odsunięciu od czynności nie będzie mógł zasiadać w KRS
Szef MS Waldemar Żurek ocenił w poniedziałek, że sędzia Łukasz Piebiak w związku z decyzją o odsunięciu go od czynności służbowych nie będzie mógł zasiadać w Krajowej Radzie Sądownictwa. To też zawieszenie w funkcji członka KRS na czas, w którym jest zawieszony - zaznaczył minister w TVN24.
Sędzia Piebiak nie będzie orzekał i też nie będzie członkiem KRS, nie będzie mógł wykonywać tych obowiązków. Wiemy, że bycie sędzią i bycie w Radzie jest połączone. Nie byłby w KRS, gdyby nie to, że dostał się tam jako sędzia - powiedział minister Żurek.
W maju Piebiak został wybrany przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa. Jego kandydaturę wskazał klub Prawa i Sprawiedliwości.
Zgodnie z przepisami decyzja szefa MS o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych sędziego obowiązuje do czasu wydania stosownej uchwały przez sąd dyscyplinarny, jednak nie dłużej niż na okres jednego miesiąca. Następnie sędziowski sąd dyscyplinarny "niezwłocznie, nie później niż przed upływem terminu, na który przerwa została zarządzona, wydaje uchwałę o zawieszeniu sędziego w czynnościach służbowych albo uchyla zarządzenie o przerwie w wykonywaniu tych czynności".
Kulisy afery hejterskiej i rola Piebiaka
Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tzw. afery hejterskiej, która wybuchła w 2019 roku i dotyczyła zorganizowanych działań mających na celu oczernianie sędziów krytycznych wobec reform sądownictwa. Według ustaleń mediów, grupa osób związanych z Ministerstwem Sprawiedliwości, w tym ówczesny wiceminister Łukasz Piebiak, miała współpracować z internetowymi trollami, rozpowszechniając kompromitujące materiały i anonimowe donosy na nieprzychylnych sędziów.
Afera wywołała szeroką debatę publiczną na temat standardów etycznych w wymiarze sprawiedliwości oraz niezależności sądów. Po ujawnieniu sprawy Łukasz Piebiak podał się do dymisji. Śledztwo w tej sprawie jest wielowątkowe i obejmuje m.in. podejrzenia o przekroczenie uprawnień oraz naruszenie zasad etyki zawodowej.
Sam Piebiak odpierał te zarzuty, twierdząc, że "ta rzekoma afera zaistniała tylko w mediach".
"28 czerwca 2024 r. Prokurator Regionalny we Wrocławiu skierował do Sądu Najwyższego wniosek o wydanie uchwały zezwalającej na pociągnięcie sędziego Łukasza Piebiaka do odpowiedzialności karnej. Do dziś wniosek ten nie został jednak rozpoznany, z uwagi na niewyznaczenie przez Sąd Najwyższy żadnego terminu posiedzenia" - czytamy na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.