Przedstawiciele koalicji rządzącej przekonują, że jako adwokat Roman Giertych ma prawo do bronienia szefa upadłej giełdy kryptowalut. Zwracają uwagę, że łączenie zawodu adwokata lub radcy prawnego z aktywnością polityczną nie jest zakazane.
Mi to nie zgrzyta. Roman Giertych jest adwokatem. Rola adwokata jest taka, żeby udzielać pomocy prawnej. Często muszą bronić bandytów, zabójców - ocenił Tomasz Trela z Lewicy.
Poseł Koalicji Obywatelskiej Adrian Witczak patrzy na tę sprawę nieco inaczej. Z działalności Giertycha większy zysk ma nie pan Kral, ale koalicja rządząca, bo widzimy kolejne afery, które wychodzą - stwierdził w rozmowie z reporterem RMF FM Kacprem Wróblewskim.
Sprawę komentował też w Radiu RMF24 europoseł Rozwoju Plus Michał Dworczyk. Wolałbym, żeby, polityk KO tak bardzo troszczył się o osoby poszkodowane. No ale to są wybory pana Giertycha i KO - stwierdził.
Donald Tusk nie doprowadził do tego, żeby ochronić depozyty klientów Zondacrypto. Jego przyjaciel, prawa ręka, jeśli chodzi o sprawy prawne - Roman Giertych - broni głównego sprawcy tej całej afery. Donald Tusk, jak zwykle, próbuje odwracać kota ogonem. Chyba nikogo to nie zaskakuje - mówił Dworczyk, komentując wpis szefa rządu o tym, że „serial 'Zonda' się rozkręca”.
Giertych przekazał wczoraj, że broni Przemysława Krala wspólnie z mecenasem Jackiem Dubois. Jak podkreślał, nie pobiera za to wynagrodzenia.
