- Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji politycznych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl..
Jarosław Kaczyński w piątek zabrał głos w sprawie toczącej się w mediach społecznościowych awantury z udziałem polityków z różnych frakcji swojej partii. Postanowił ją uciąć, grożąc zawieszeniem w prawach członka każdemu, kto zabierze głos "niezależnie od zasług i partyjnej pozycji". Awantura to pokłosie sporu Ryszarda Terleckiego z Sebastianem Kaletą.
Po powrocie do zdrowia prezes PiS zamierza podjąć kolejną próbę złagodzenia sporów.
Według informacji RMF FM Jarosław Kaczyński po tym, jak spędził kilka dni w szpitalu, rozpoczął w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie spotkania z politykami swojego ugrupowania. Do tej pory na temat ostatnich wydarzeń miał rozmawiać m.in. z Jackiem Sasinem, Mariuszem Błaszczakiem, Joachimem Brudzińskim, Przemysławem Czarnkiem i Tobiaszem Bocheńskim. Prezes PiS nie spotkał się natomiast jeszcze z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Jest na niego cięty. Podobnie jak na Terleckiego - słyszymy od jednego z polityków Zjednoczonej Prawicy, który chce zachować anonimowość.
Jednocześnie w przyszłym tygodniu możliwe jest spotkanie najważniejszych polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy wchodzą w skład tzw. PKP, czyli Prezydium Komitetu Politycznego. Kaczyński zamierza po raz kolejny skonfrontować ze sobą przedstawicieli partyjnych frakcji i podjąć próbę złagodzenia sporów. Jednak, jak słychać w Prawie i Sprawiedliwości, to znów nie potrwa długo.
Jak informowaliśmy wcześniej, wiosną mamy poznać nazwisko kandydata na premiera z ramienia PiS. Tę informację potwierdził w Porannej Rozmowie RMF FM Przemysław Czarnek. Sądzę, że będzie to wiosna - mówił były minister edukacji.
Myślę, że taki jest zamiar kierownictwa naszego ugrupowania, w szczególności pana prezesa, żeby postawić na jednego lidera, prowadzić prekampanię wyborczą bardzo silną, a następnie kampanię. To dobry pomysł - tłumaczył Czarnek.
Z kolei od jednego z polityków PiS-u słyszymy nieoficjalnie, że "wybór potencjalnego kandydata wywoła ogromną burzę". Szczególnie w szeregach frakcji Mateusza Morawieckiego - zakłada nasz rozmówca.