Zwrot w ciągnącej się od blisko 2 lat sprawie zabójstwa opozycyjnego dziennikarza Georgija Gongadze. Prokuratura Generalna w Kijowie powołała nową grupę śledczą mającą badać sprawę śmierci Gongadze. Wyznaczono też milion dolarów nagrody za informacje, które pomogą w znalezieniu sprawców.

Prokuratura zadeklarowała również gotowość współpracy z każdym, kto może pomóc w rozwikłaniu zagadki śmierci dziennikarza, w tym z rodziną zabitego i zagranicznymi ekspertami.

Zmiany takie były możliwe dzięki nowemu prokuratorowi generalnemu, mało znanemu opinii społecznej, generałowi Swiatosławi Piskunowi. Przejęcie obowiązków zaczął od czystek w kierownictwie prokuratury. Następną decyzją było powołanie nowej grupy śledczej w sprawie Gongadze.

Przypomnijmy. Dziennikarz zginął we wrześniu 2000 r. Był znany z krytycznych publikacji wobec władz, a zwłaszcza prezydenta Leonida Kuczmy. Prowadzone od tego czasu śledztwo nie dało żadnych rezultatów. Wciąż nie ma nawet pewności, czy znalezione pod Kijowem ciało bez głowy jest ciałem Gongadze. Dwie ekspertyzy potwierdziły to, trzecia – zaprzeczyła.

Pod koniec 2000 r. w Kijowie ujawniono nagrania magnetofonowe, których rzekomo dokonał ochroniarz prezydenta Kuczmy. Wynika z nich, że prezydent domagał się "wyciszenia" niewygodnego dziennikarza. Na ich podstawie opozycja oskarżyła Kuczmę o współudział w mordzie.

17:50