​"Kluczowym tematem, który został poruszony w rozmowie z kanclerz Angelą Merkel, była pozycja Polaków w Niemczech, w tym ich prawa i wolności" - poinformował na konferencji prasowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Pytany przez dziennikarzy, czy sprawa samorządów w Polsce zaniepokoiła Merkel, prezes PSL powiedział: "Niepokoju nie widziałem u pani kanclerz".

Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz /Marcin Obara /PAP

Przebywająca z oficjalną wizytą w Warszawie kanclerz Niemiec spotkała się z liderami PO Grzegorzem Schetyną oraz PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe wraz z niemieckim CDU, ugrupowaniem Angeli Merkel, należą do Europejskiej Partii Ludowej (EPP).

Kluczowe tematy, które chciałem poruszyć i udało się, to była pozycja Polaków w Niemczech - prawa, wolności, prawo do nauki języka polskiego. Chcę, żeby Polacy w Niemczech mieli takie same prawa, jak mniejszość niemiecka w Polsce. To był pierwszy punkt (rozmowy) myślę, że najważniejszy - powiedział w Sejmie Kosiniak-Kamysz. Pytałem panią kanclerz o sądy rodzinne, które w Niemczech często odbierają prawa lub utrudniają kontakt polskim rodzicom w przypadku rozpadu małżeństwa lub w przypadku innych trudności - dodał.

W relacji lidera ludowców rozmowy dotyczyły także spraw energetycznych oraz "solidarności, która powinna być dwukierunkowa". Jeżeli Niemcy, UE oczekuje od Polski solidarności w sprawie migracji, to my oczekujemy solidarności w sprawie energetyki, bezpieczeństwa energetycznego. A Nord Stream 2, ani wcześniej Nord Stream 1, nie wpływa na poprawę tych relacji i na zwiększanie bezpieczeństwa i niezależności ani Polski, ani innych krajów Europy Środkowej - ocenił prezes PSL.

Dziennikarze dopytywali, czy podczas spotkania także kanclerz Niemiec odnosiła się do inwestycji Nord Stream 2. Przypomnieli, że Merkel nie wypowiedziała się na ten temat na wspólnej konferencji prasowej z premier Beatą Szydło. Pani Merkel mówiła, że nie ma na wszystko wpływu, że w jej rządzie też są inne zdania na ten temat, że tam jest zaangażowany prywatny biznes, prywatne przedsiębiorstwa. Ja zwracałem uwagę na to, że strategiczne działania zawsze muszą być poparte zasadą solidarności, a budowanie Nord Stream 2 nie jest budowane na zasadzie solidarności europejskiej - odpowiedział szef ludowców.

Kosiniak-Kamysz rozmawiał z Angelą Merkel także o problemach polskich rolników. Jak poinformował, kanclerz zapewniła go, że podejmie interwencję w sprawie, w której protestują plantatorzy buraka cukrowego. Rolnicy podnoszą, że mają problem z kontraktowaniem swoich płodów w niemieckich cukrowniach zlokalizowanych w Polsce.

Jak dodał prezes PSL, w rozmowie zwracał także uwagę na potrzebę szerszego dialogu społecznego, zaangażowania związków zawodowych, związków pracodawców, organizacji pozarządowych i samorządów w sprawy związane ze zmianami w UE, w tym z Brexitem. Same spotkania polityków nie dadzą nic. Nie zmienią oblicza Europy, nie spowodują, że poczucie wspólnoty europejskiej będzie w jakimkolwiek narodzie większe. Wręcz działają destrukcyjnie. Trzeba się otworzyć na szerszy dialog, trzeba wzmocnić dialog europejski na poziomie relacji międzyludzkich - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Według niego rozmowy z Merkel dotyczyły również planowanego kongresu EPP, który odbędzie się na Malcie.

Lidera ludowców spytano o to, czy ważnym tematem rozmów była sytuacja samorządów w Polsce. My jesteśmy partią samorządową, więc pokazywałem pozycję PSL w samorządzie: że mamy ponad 500 wójtów, burmistrzów i prezydentów, czyli najwięcej ze wszystkich partii politycznych, że będziemy startować w najbliższych wyborach (samorządowych) i że kampania wyborcza tak naprawdę już się zaczęła i walczymy o jak najlepszy wynik - powiedział Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że dla PSL pozycja samorządów jest bardzo ważna. My wygraliśmy wybory w samorządzie, chcemy tam zmieniać Polskę na lepsze, małe ojczyzny  i umacniać ich pozycję. PiS wygrało wybory w kraju i tu bierze 100 proc. odpowiedzialności. Nie neguję ani jednych i chcę, żeby nikt nie negował tych drugich wyborów - dodał lider PSL.

Zapytany, czy sprawa samorządów w Polsce zaniepokoiła Angelę Merkel, lider PSL powiedział: "Niepokoju nie widziałem u pani kanclerz".

(ph)