- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Rozmowa jednak rozpoczęła się od innego wątku. Samorząd lekarski nie chce się zgodzić na łączynie numeru PESEL lub numeru prawa wykonywania zawodu z zarobkami lekarzy. Dlaczego? Nie chcemy, by w imię transparentności poświęcane były dane wrażliwe – tłumaczył w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej. Wskazywał, że politycy w przeszłości wykorzystywali wrażliwe dane do gry politycznej.
Zgadzamy się na prześwietlenie zarobków, natomiast nie zgadzamy się na zapis, który mówi, że minister zdrowia może użyć tych danych dla innych celów określonych przez niego. Te inne cele to może być również gra polityczna, tak jak było kilka lat temu przy okazji afery pana ministra Niedzielskiego i ujawnienia danych naszego kolegi. Zobaczyliśmy, że politycy bardzo dobrze umieją grać danymi - mówił Jankowski.
Gość Radia RMF24 zapytany, czy spotka się z prezydentem i będzie go przekonywał do weta, gdyby ustawa została uchwalona w parlamencie, odpowiedział, że „na razie nie ma takich planów”. Jeżeli pan prezydent ustawę podpisze, pójdziemy do trybunałów europejskich i będziemy się domagać uchylenia tej ustawy - zadeklarował prezes NIL.
Chciałbym spotkać się z panem premierem i przekonać go do tego, że lekarze i politycy w tej sprawie muszą mówić jednym głosem - dodał, przypominając, że dwukrotnie zwrócił się już do Donalda Tuska z propozycją spotkania. Według Jankowskiego lekarze przygotowali pakiet reform i liczą na merytoryczną dyskusję z rządem.
Kolejni lekarze chcą zeznawać ws. Dawida Kacprzyka. Prezes NIL: Bali się mówić
Rozmowa dotyczyła również afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Zgłaszają się lekarze ze Szpitala Południowego, którzy chcą zeznawać w sprawie przed naszym rzecznikiem. Chcą mówić o tych nieprawidłowościach, które widzieli - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, zapytany o sprawę lekarza Dawida Kacprzyka. Prezes NIL dodał, że to „co najmniej sześciu lekarzy, a może i siedmiu”.
Co mówią medycy? Gość Radia RMF24 zaznaczył, że zgłaszane informacje nie dotyczą zgonów pacjentów, ale wskazują na poważne nieprawidłowości organizacyjne. Mówią o niedostatku nadzoru, o braku kompetencji, o wykonywaniu procedur ponad swoje możliwości i o pewnych zaniedbaniach, na które zwracano uwagę bez efektu - tłumaczył prezes NIL.
Według Jankowskiego lekarze opisują także atmosferę strachu. Mówią bardzo dużo o pewnej kulturze zamiatania pod dywan. Bali się mówić wcześniej, bo groziłoby im być może zwolnienie (...). To już są patologie, które mówią o tym, że zabrakło tam bezpieczników proceduralnych - dodał. Będziemy współpracować z prokuraturą (...). Lekarze, którzy widzą te nieprawidłowości, będą przez nas również proszeni o to, żeby prokuraturze te informacje przekazać - powiedział Jankowski.
Co dalej z Dawidem Kacprzykiem? „Odebranie uprawnień to jest opcja atomowa”
Jakie kary grożą Dawidowi Kacprzykowi? Nagana, upomnienie, zawieszenie prawa wykonywania zawodu, pozbawienie prawa wykonywania zawodu, zakaz pełnienia funkcji kierowniczych albo kara pieniężna?
Jankowski zapowiedział, że jeśli najpoważniejsze zarzuty się potwierdzą, samorząd lekarski nie będzie pobłażliwy. Odebranie uprawnień to jest opcja atomowa, jeżeli chodzi o lekarza, bo to jest śmierć zawodowa całkowita - dodał. Jeżeli te zarzuty by się potwierdziły (...), to myślę, że ta kara jest absolutnie adekwatna. Jeżeli lekarz w sposób celowy naraża zdrowie i życie swojego pacjenta (...), czarne owce musimy z zawodu eliminować - przekonywał.
Decyzja w sprawie Kacprzyka może zapaść za kilka tygodni. Jednocześnie prezes NIL zaznaczył, że Dawid Kacprzyk będzie miał możliwość przedstawienia swojej wersji wydarzeń.
„Środowisko lekarskie nie domaga się dymisji minister zdrowia”
Jankowski zapytany o odpowiedzialność polityczną minister zdrowia w związku z nieprawidłowościami ujawnionymi w Szpitalu Południowym, podkreślił, że środowisko lekarskie nie domaga się dymisji.
Gdy byłem wczoraj na dyżurze, nikogo nie interesowało, czy poleci głowa tego czy innego polityka. Ludzi interesuje, czy wyzdrowieją, ile będą w szpitalu i jak szpital może zapewnić pomoc - powiedział. Dodał, że priorytetem jest poprawa funkcjonowania ochrony zdrowia, a nie rozliczenia personalne.
Ile powinien zarabiać i pracować lekarz? „Trzy średnie krajowe”
Prezes NIL został zapytany również o wysokość wynagrodzeń lekarzy. Lekarz specjalista na etacie powinien zarabiać trzy średnie krajowe - powiedział.
Odnosząc się do informacji o bardzo wysokich zarobkach części medyków, wskazywał, że są one konsekwencją błędnej wyceny procedur medycznych. Lekarze zarabiają dużo, bo winny jest temu NFZ i Ministerstwo Zdrowia, które nie potrafi dobrze oszacować procedur - przekonywał.
Samorząd lekarski proponuje wprowadzenie limitu 78 godzin pracy tygodniowo niezależnie od formy zatrudnienia. 78 godzin tygodniowo to jest absolutny maks, w którym powinien pracować lekarz - powiedział.
Jankowski argumentował, że natychmiastowe ograniczenie pracy do 40 godzin tygodniowo mogłoby doprowadzić do zamknięcia wielu oddziałów szpitalnych z powodu braków kadrowych. Gdybyśmy dzisiaj powiedzieli: lekarzu, 40 godzin i nic więcej, to zamknęlibyśmy wiele szpitali powiatowych - dodał.
Według prezesa NIL celem reform powinno być nie ograniczanie wynagrodzeń lekarzy, lecz skuteczniejsze wykorzystanie publicznych pieniędzy. Celem jest to, żebyśmy kupowali za te pieniądze publiczne więcej zdrowia naszych obywateli - podkreślił.
Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!
Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube
