25 czerwca około północy kołobrzescy policjanci dostali dwa zgłoszenia o pobudzonym i agresywnym 35-latku. Wynikało z nich, że mężczyzna miał zażyć środki psychotropowe i dodatkowo pić alkohol.
Gdy patrol dotarł na ul. Wieniawskiego, jeden ze zgłaszających wskazał funkcjonariuszom mieszkanie, w którym znajdował się 35-latek.
„W mieszkaniu funkcjonariusze zastali agresywnego, pobudzonego mężczyznę, który rozrzucał przedmioty użytku domowego, nie stosował się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy” – relacjonuje Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu.
35-latek stawiał opór przy próbie zatrzymania, kopał i wyzywał mundurowych. Policjanci założyli mu kajdanki.
Po chwili od momentu przybycia ratowników medycznych mężczyzna stracił przytomność. Natychmiast policjanci ściągnęli mężczyźnie kajdanki oraz rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową, którą wykonywali na przemian ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze Policji. Mimo trwających przez około godzinę czynności ratowniczych mężczyzna zmarł – informuje KPP w Kołobrzegu.
Sprawę tragicznie zakończonej interwencji będzie badać prokuratura i policja. Jak podkreślono w komunikacie, policjant, który udzielał pomocy 35-latkowi, przeszedł specjalistyczne przeszkolenie z zakresu udzielania pierwszej pomocy.