Limit czasu pracy lekarzy ma być ustalony z dyrektorami szpitali i z samorządem lekarskim. Propozycja Naczelnej Rady Lekarskiej to nie więcej niż 312. godzin pracy miesięcznie dla każdego lekarza, także na kontraktach, przyjmującego pacjentów w kilku miejscach. Nasz reporter Michał Dobrołowicz zapytał minister zdrowia, jak dokładne pilnowanie takiego limitu wpłynie na dostęp do pomocy medycznej dla pacjentów.
To mamy w analizach. Dostępność w różnych województwach jest różna. Mówimy o obszarach zabiegowych i niezabiegowych. Część oddziałów przechodzi tylko w te planowe, tam rezygnujemy z dyżurów w weekendy, chcemy w ten sposób dać dyrektorom możliwość decydowania, w jaki sposób będą układali dyżury w swoim podmiocie, bez konieczności utrzymywania gotowości dyżurowej tam, gdzie ona nie jest potrzebna. Będziemy bazować również na wynikach kontroli NIK. Brakuje dzisiaj przepisów, które pozwalają powiedzieć, że lekarz na kontrakcie pracuje za dużo, widać potrzebę regulacji - opisuje w rozmowie z RMF FM minister Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister zdrowia deklaruje też, że może powstać jedno narzędzie, które będzie działać jak tachograf u zawodowych kierowców. I da sygnał, gdy lekarz będzie pracował za długo.
Będziemy starali się taką informację udostępnić dyrektorom - zapowiada szefowa resortu zdrowia.
Ten temat pojawi się też w czasie rozmowy w Ministerstwie Zdrowia z Naczelną Radą Lekarską 9. lipca. Medycy chcieli rozmowy z premierem. Ostatecznie spotka się z nimi właśnie minister zdrowia.