Lista UNESCO obejmuje około 400 wpisów dotyczących zjawisk kulturowych czy tradycji z całego świata. Dołączenie do niej oznacza wielki prestiż.
Wygranie tego wpisu na Listę światowego dziedzictwa UNESCO to dla nas coś nieprawdopodobnego. Wpisujemy pierwszą wręcz krakowską tradycję, która jest mocno wpisana w krajobraz naszego miasta i jest ciągle kultywowana - mówi RMF FM wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig.
Wpisanie krakowskiego szopkarstwa na Listę oznacza nie tylko prestiż - ale także możliwość pozyskania środków na jego rozwój.
Podczas 13. sesji Międzyrządowego Komitetu ds. Ochrony Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, która od poniedziałku trwa w Port Louis na Mauritiusie, a zakończy się w sobotę, na temat ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego debatuje ponad 800 delegatów ze 125 krajów. Są wśród nich również przedstawiciele polskich resortów kultury i spraw zagranicznych, krakowskich szopkarzy, a także Muzeum Historycznego Miasta Krakowa.
Wniosek o wpisanie krakowskiego szopkarstwa na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego złożyło - w konsultacji z Muzeum Historycznym Miasta Krakowa i krakowskimi szopkarzami - wiosną ubiegłego roku.
Był to pierwszy polski wniosek dotyczący wpisu na tę prestiżową Listę, na której są już m.in. joga z Indii, rumba z Kuby, portugalski śpiew fado, chińska kaligrafia i dieta śródziemnomorska.
Podczas trwającej sesji na Mauritiusie na Listę UNESCO wpisano już m.in. ssirum - zapasy koreańskie uprawiane w Korei Północnej i Południowej.
Szopki krakowskie wykonuje profesjonalnie około 40 twórców. Każdy z nich ma swoją własną technikę. Do rekordzistów należy 79-letni Maciej Moszew, który od 58 lat uczestniczy w konkursie szopek krakowskich i aż 34 razy zdobywał w nim najwyższe laury. Słynna w Krakowie jest także rodzina Malików, która trudni się budową szopek od czterech pokoleń.
Szopkarstwo to gigantyczna praca, do której potrzebna jest pasja - podkreślał w jednej z rozmów z Polską Agencją Prasową Maciej Moszew.
Zrobienie szopki na konkurs zajmuje mu około... 4000 godzin.
Tradycja konstruowania bożonarodzeniowych szopek, nierozerwalnie związana z Krakowem, sięga w tym mieście XIX wieku. Szopka krakowska to konstrukcja przedstawiająca biblijną scenę Bożego Narodzenia w otoczeniu nawiązującym do najbardziej rozpoznawalnych zabytków Krakowa. Często poprzez figurki w szopce przedstawione są historyczne i współczesne wydarzenia społeczne związane z życiem Krakowa, ale także wydarzenia z kraju i ze świata.
Szopkowe figurki często wprowadzane są w ruch za pomocą różnych mechanizmów, a dodatkowym efektem jest iluminacja.
Co roku twórcy szopek gromadzą się w pierwszy czwartek grudnia na krakowskim Rynku Głównym, by zaprezentować swoje dzieła, a oceniają je eksperci. Konkurs odbywa się cyklicznie od 1937 roku, z przerwą na lata II wojny światowej.
Najbliższy konkurs odbędzie się 6 grudnia!
Szopki można podziwiać również na wystawie w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa.