Ustawa ma sprawić, że przed podpisaniem umowy ubezpieczeniowej dostaniemy prosty dokument, w którym będzie napisane ile płacimy, za co, kiedy dostaniemy odszkodowanie, a kiedy nie. Wiadomo, że nie lubimy czytać długich regulaminów, na czym też tracimy, wiec całość zostanie uproszczona.
Według planów agent ubezpieczeniowy będzie musiał nas poinformować, na czym zarabia - czy dostaje pensję, czy też może prowizje od firm ubezpieczeniowych. To ma nas uchronić przed kupowaniem ubezpieczenia, na którym zyska sprzedawca, a nie klient.
(az)