„Wojnie – nie” powiedzą dziś europejscy związkowcy. W samo południe w wielu zakładach pracy w całej Europie odbędą się protesty przeciwko polityce prezydenta George W. Busha. O przerwę w pracy na kilkanaście minut zaapelowała Europejska Konfederacja Związków Zawodowych zrzeszająca 78 organizacji, w tym polskie NSZZ Solidarność.

Europejskie związki zawodowe są przeciwko wojnie, ponieważ, jak tłumaczy ich rzecznik, powoduje ona zniszczenia i wiele ludzkich cierpień, a poza tym to ostatnia rzecz, której potrzebuje obecnie europejska gospodarka.

W Belgii pozytywny odzew na apel związkowców ma duże szanse powodzenia, bo Belgowie popierają swój rząd, który przeciwstawia się polityce prezydenta USA. Przestoje w pracy zapowiadają nawet urzędnicy w Komisji Europejskiej.

Wielotysięczne manifestacje przeciwko wojnie w Iraku odbyły się wczoraj w Manchesterze w Wielkiej Brytanii i pod Pizą we Włoszech. W Niemczech przeciwnicy wojny blokowali w Badenii-Wirtembergii kwaterę główną armii USA w Europie. czytaj więcej

Gorzej z frekwencją w czasie protestów będzie w takich krajach jak Polska, których rządy popierają Waszyngton. Solidarność podpisała się wprawdzie pod apelem przeciwko wojnie, ale już wczoraj zaczęła się z niego wycofywać.

Foto: Archiwum RMF

09:30