Ceny nowych mieszkań idą coraz ostrzej w górę. W największych polskich miastach są najwyższe w historii. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda natomiast w przypadku mieszkań używanych. W ich przypadku pojawiły się spadki cen.

Ceny nowych mieszkań idą coraz ostrzej w górę. W największych polskich miastach są najwyższe w historii. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda natomiast w przypadku mieszkań używanych. W ich przypadku pojawiły się spadki cen.
Zdjęcie ilustracyjne /Pixabay

Nowe mieszkania bardzo szybko drożeją. To dlatego, że coraz częściej są kupowane inwestycyjnie na wynajem - to powoduje, że deweloperzy windują ich ceny. W niektórych miastach - nawet ekspresowo.

O prawdziwym szaleństwie można mówić w Gdyni. Tam ceny nowych mieszkań wzrosły o 16 procent w porównaniu do czwartego kwartału ubiegłego roku. Czyli o 16 procent w raptem 3 miesiące - mówi analityk Expadnera Jarosław Sadowski.

Co do pozostałych miast: w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Bydgoszczy i Rzeszowie nowe lokale podrożały o 4 procent. O 2 procent spadły ceny w Łodzi.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o mieszkania używane. Ich ceny spadają - to dlatego, że właściciele mieszkań mieli ostatnio zbyt wysokie oczekiwania cenowe. Dlatego w Warszawie ceny używanych lokali przez 3 miesiące spadły o 4 procent. W Poznaniu, Łodzi, Rzeszowie i Olsztynie - o 2 procent.

Opracowanie: