W tym radosnym momencie panu Wojtkowi towarzyszyli żona i syn, a nawet... pies. Syn siedzi, żona stoi i trzyma się za głowę, a pies podchodzi do mnie i stuka mnie głową - opisywał na gorąco sytuację w swoim domu. Zdradził też, że za wygraną kupi na pewno samochód.
Nie mogę uwierzyć, że to się po prostu udało, że w końcu jednak zadzwoniliście. To jest nie do opowiedzenia, że coś takiego może się wydarzyć - podsumował.
Jak wejść do gry o naprawdę duże pieniądze? O szczegółach Loterii RMF FM przeczytacie TUTAJ!
(edbie)