Skąd wzięła się nazwa Truskawkowy Księżyc i co oznacza?
Dlaczego czerwcowa pełnia księżyca zyskała tak nietypowe, apetyczne wręcz miano? Cofnijmy się w czasie i spójrzmy na dawne zwyczaje. Termin Strawberry Moon, czyli słynny Truskawkowy Księżyc, wywodzi się z tradycji rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej. Dla tych społeczności obserwacja nieba była istotnym wyznacznikiem porządkującym życie.
W odległej przeszłości pełniom księżyca nadawano przydomki, co miało praktyczne zastosowanie w codziennym życiu. Pozwalało łatwiej śledzić upływ czasu, a także zmiany pór roku. Właśnie ta konkretna, czerwcowa pełnia stanowiła ważny sygnał ze strony natury – był to znak, że nadszedł wyczekiwany początek zbiorów truskawek. Stąd czerwcowa pełnia zyskała ten owocowy przydomek.
Europejskie określenia letniej pełni. Tajemnica koloru tarczy
Choć amerykańska tradycja zyskała ogromną światową popularność, Stary Kontynent miał własne określenia na to samo zjawisko. W dawnej Europie ta czerwcowa pełnia funkcjonowała pod zupełnie innymi hasłami. Nasi przodkowie nazywali ją pełnią miodową, pełnią różaną lub po prostu pełnią kwiatową. Wszystkie te określenia powstały nawiązując do dóbr, które rodzi nam w tym czasie natura.
Niestety, miłośnicy obserwacji nocnego nieba mogą poczuć się rozczarowani, gdy w końcu podniosą wzrok w górę. Słysząc określenie „Truskawkowy Księżyc”, wiele osób zakłada, że tarcza będzie miała wyjątkową, różową czy czerwoną barwę. Prawda jest jednak inna – naturalny satelita ma raczej barwę w odcieniach bieli czy żółci, potocznie zwaną „kremową”. Korzenie owocowej nazwy czerwcowej pełni wiążą się z porą roku, w której księżyc ukazuje się na nieboskłonie.
Pełnia księżyca ukaże się na nieboskłonie w nocy z 29 na 30 czerwca. O godz. 1:58 tarcza będzie niemal w całości oświetlona, patrząc z Ziemi.