- 63,80 proc. - takie dane o frekwencji podał Late poll Ipsos
- W drugiej turze zmierzy się dwójka kandydatów - ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski
- Ogłoszenia oficjalnych wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich 2020 spodziewać się możemy - jak poinformował przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak - we wtorek, a najpóźniej w środę rano.
- Powyborczy Poranek w RMF FM. Już od 7 zapraszamy na polityczne rozmowy!
Pierwsze sondaże dot. wyborczej dogrywki wskazują na niewielką przewagę obecnego gospodarza Pałacu Prezydenckiego.
Już przed północą do warszawskiej Okręgowej Komisji Wyborczej, która mieści się w stołecznym ratuszu, dostarczono pierwsze protokoły komisji wyborczych - z Woli i Śródmieścia. Komisja weryfikuje je elektronicznie. Są też pierwsze dane z zagranicznych obwodów.
Dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie Przemysław Niewiadomski wyjaśnił w rozmowie z PAP, że w porównaniu z poprzednimi wyborami - w związku z pandemią koronawirusa - praca nad weryfikacją spływających protokołów wyborczych została rozdzielona na większą liczbę osób i więcej sal.
Według danych Late poll frekwencja w wyborach prezydenckich wyniosła 63,80 proc.
Poparcie dla poszczególnych kandydatów:
- Andrzej Duda - 42,5 proc.
- Rafał Trzaskowski - 30,3 proc.
- Szymon Hołownia - 13,5 proc.
- Krzysztof Bosak - 7,1 proc.
- Robert Biedroń - 2,5 proc.
- Władysław Kosiniak-Kamysz - 2,5 proc.
"Pojedynek, który fascynuje kraj", konflikt między różnymi wizjami przyszłości - tak o pierwszej turze wyborów prezydenckich w Polsce pisze w niedzielę włoski dziennik "Corriere della Sera". Podkreśla , że od "powrotu demokracji" nie było tak wysokiej frekwencji wyborczej.
"Suwereniści prowadzą", ale siły "proeuropejskie" uzyskały dobry rezultat - podsumowuje największy włoski dziennik. Zaznacza, że w drugiej turze prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który zajął drugie miejsce po prezydencie Andrzeju Dudzie, "może przewrócić ten wynik do góry nogami".
Gazeta zwraca uwagę na to, że Polacy zrozumieli, jak kluczowe znaczenie mają te wybory i "mimo, że koronawirus sięga szczytu, stali w kolejkach do lokali wyborczych w maseczkach".
Dziennik zwracając uwagę na pogorszenie się sytuacji gospodarczej Polski i perspektywę pierwszej recesji od 1991 roku, zaznacza, że prezydent Duda "jest w oczach swych wyborców gwarantem stabilności na burzliwych wodach, a także orędownikiem wartości rodzinnych i tradycyjnych".
"Ale wewnętrzny i zewnętrzny alarm, zwłaszcza ze strony Komisji Europejskiej, podniesiony w sprawie autorytarnego dryfowania rządu Mateusza Morawieckiego, reform osłabiających niezależność wymiaru sprawiedliwości, wrogości wobec par gejowskich, przekonało sporą część Polaków do opowiedzenia się po stronie centrowych liberałów z Platformy Obywatelskiej i Trzaskowskiego" - podkreśliło "Corriere della Sera".
Jak wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu, wyborcy SLD z wyborów parlamentarnych 2019 r. poparli kandydata KO Rafała Trzaskowskiego - 44,1 proc., kandydata Lewicy Roberta Biedronia - 21,2 proc. oraz bezpartyjnego Szymona Hołownię - 19,8 proc.
Natomiast elektorat KO oddał głos w niedzielnych wyborach prezydenckich na Trzaskowskiego - 79,7 proc. i Hołownię - 14,1 proc.
Poparcie od wyborców PSL podzieliło się na Kosiniaka-Kamysza (34,8 proc.) oraz Hołownię (21,9 proc.).
Wyborcy PiS oraz Konfederacji głosowali przede wszystkim na kandydatów swoich ugrupowań w wyborach prezydenckich. Wyborcy PiS w ogromnej większości poparli Andrzeja Dudę - 91,2 proc., a wyborcy Konfederacji- Krzysztofa Bosaka (65,8 proc.).
Najwięcej osób niegłosujących w wyborach parlamentarnych w 2019 r. oraz osób deklarujących poparcie dla innych partii i ugrupowań zebrał Szymon Hołownia, odpowiednio 48,6 proc. i 30,8 proc.
W Moskwie w niedzielnych wyborach na prezydenta Polski 151 głosów padło na Rafała Trzaskowskiego, podczas gdy na obecnego prezydenta Andrzeja Dudę zagłosowało 65 wyborców. Liczba ważnych głosów, oddanych zarówno osobiście, jak i korespondencyjnie to 281.
26 wyborców głosujących w stolicy Rosji wskazało Szymona Hołownię. 21 głosów otrzymał Krzysztof Bosak, a 12 - Robert Biedroń.
Na kolejnych miejscach uplasowali się: Władysław Kosiniak-Kamysz (4 głosy), Marek Jakubiak (1 głos) i Stanisław Żółtek (również 1 głos).
Moskwa to największy z obwodów, gdzie mogli głosować w niedzielę obywatele polscy przebywający w Federacji Rosyjskiej. Na głosowanie w Moskwie zarejestrowało się przed wyborami 329 osób, w tym 17 zamierzało głosować korespondencyjnie.
Prócz Moskwy komisje wyborcze działały także w trzech polskich konsulatach generalnych na terenie Federacji Rosyjskiej: w Irkucku, Kaliningradzie i Petersburgu oraz w agencji konsularnej w Smoleńsku. Ogółem na głosowanie zarejestrowało się na terenie Rosji około 500 wyborców.
Większość osób bezrobotnych - 53,4 proc. - oddała swój głos na obecnego prezydenta, a 17,9 proc. na Trzaskowskiego. Na Hołownię zagłosowało 13,2 proc. bezrobotnych, a 8 proc. na Krzysztofa Bosaka.
Wśród uczniów i studentów najwyższe poparcie uzyskali Trzaskowski - 26,4 proc., Hołownia - 23,1 i Bosak - 21,6. Na Dudę zagłosowało 14,7 proc. wyborców z tej grupy, a na Roberta Biedronia - 10 proc.
Większość rolników, robotników, emerytów i rencistów w niedzielę oddała głos na prezydenta Andrzeja Dudę. Kandydat KO Rafał Trzaskowski miał najwyższe poparcie wśród właścicieli i współwłaścicieli firm oraz dyrektorów i specjalistów - wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN24 i Polsat.
Na terenie łódzkiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego (KBW) odnotowano zaledwie kilka incydentów, m.in. zerwano dwa banery i skradziono dwie karty do głosowania - poinformowała PAP w niedzielę wieczorem dyrektor KBW w Łodzi Grażyna Majerowska-Dudek.
Dawno w Łodzi i okolicznych powiatach nie było tak spokojnego głosowania - powiedziała PAP w niedzielę późnym wieczorem Majerowska-Dudek.
Bez większych incydentów obyło się też na terenie pozostałych trzech Okręgowych Komisji Wyborczych (OKW): w Piotrkowie, Sieradzu i Skierniewicach, które wraz OKW w stolicy regionu obejmują województwo łódzkie.
Prezydent Andrzej Duda wygrał w pierwszej turze wyborów prezydenta RP w komisji wyborczej w Toronto, uzyskując 63,46 proc. głosów. Rafał Trzaskowski zdobył 26,18 proc. głosów.
Na Krzysztofa Bosaka głosowało 5,86 proc. wyborców, na Szymona Hołownię - 2,97 proc., na Roberta Biedronia - 1,26 proc. Na pozostałych kandydatów głosowały pojedyncze osoby.
Konsulat Generalny RP w Toronto, gdzie głosuje największa część kanadyjskiej Polonii, wysłał 5674 pakiety wyborcze do zarejestrowanych wyborców. Jak poinformował PAP konsul generalny RP w Toronto Krzysztof Grzelczyk, oddano 3262 ważnych głosów i 98 nieważnych.
W sondażu Indicator dla TVP Info w drugiej turze wyborów prezydenckich Andrzeja Dudę popiera 50,9 proc. Polaków, a Rafała Trzaskowskiego 49,1 proc; w sondażu Kantar dla Faktów TVN i TVN24 obecny prezydent uzyskał 45,4 proc. poparcia, a kandydat KO - 44, 7 proc.
"Druga runda głosowania, zaplanowana na 12 lipca, będzie sporem o przyszły kierunek Polski i to, czy radykalne reformy popierane przez PiS będą kontynuowane" - czytamy w Politico.
Rezultat pierwszej tury niedzielnych wyborów prezydenckich jest rozczarowujący dla urzędującej głowy państwa Andrzeja Dudy, bo jeszcze kilka miesięcy temu miał w zasięgu wygraną w pierwszej turze - pisze brukselski portal Politico. Autorka materiału Zofia Wanat podkreśla, że kandydat PO Rafał Trzaskowski odwrócił losy swojej partii, która "bardzo źle sobie radziła" w czasie gdy kandydatką na urząd prezydenta Była Małgorzata Kidawa-Błońska.
Wybór na prezydenta kandydata KO Rafała Trzaskowskiego oznacza trzyletnią wojnę, trzyletni chaos - ocenił w niedzielę lider Porozumienia Jarosław Gowin. Według niego Trzaskowski będzie zakładnikiem swoich deklaracji światopoglądowych i zaplecza politycznego, pchającego go do konfrontacji z rządem.
Gowin podkreślił w TVN 24, że w Zjednoczonej Prawicy trwa już "wielka mobilizacja" działaczy i sympatyków przed II turą wyborów prezydenckich; ocenił, że Andrzej Duda osiągnął bardzo dobry wynik.
Rafał Trzaskowski wygrał pierwszą turę polskich wyborów prezydenckich w głosowaniu, które zostało zorganizowane w Ambasadzie RP w Wilnie. Kandydat PO uzyskał 91 głosów. Drugie miejsce z 77 głosami zajął urzędujący prezydent, kandydat PiS Andrzej Duda.
Trzecie miejsce i 34 głosy przypadły Szymonowi Hołowni. Czwartą pozycję zdobył Robert Biedroń (12 głosów), piątą - Krzysztof Bosak (10 głosów). Pozostali kandydaci uzyskali mniej niż 10 głosów.
W Wilnie w polskich wyborach prezydenckich oddano łącznie 231 ważnych głosów, w tym 16 drogą korespondencyjną. Lokal wyborczy w siedzibie Ambasady RP w Wilnie był jedynym na Litwie, w którym w niedzielę odbywały się wybory prezydenta Polski.
Jak wynika z sondażu Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu, najwięcej wyborców Bronisława Komorowskiego zagłosowało na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego - 69,6 proc. i bezpartyjnego Szymona Hołownię - 17,2 proc. Pozostali wybrali w niedzielnych wyborach: kandydata Lewicy Roberta Biedronia (3,6 proc.), kandydata PSL (3,2 proc.), urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę (2,5 proc.) oraz kandydata Konfederacji Krzysztofa Bosaka (2,4 proc.).
Natomiast większość wyborców Andrzeja Dudy z 2015 r. oddała na niego głos w niedzielnych wyborach - 81,6 proc. Pozostała część głosujących wybrała Bosaka - 6,4 proc., Hołownię - 5,4 proc. oraz Trzaskowskiego 3,6 proc.
Nie będziemy nikogo popierać w drugiej turze wyborów; zostawimy tę decyzję sumieniu i rozumowi naszych wyborców - powiedział PAP podczas niedzielnego wieczoru wyborczego kandydata Konfederacji na prezydenta Krzysztofa Bosaka poseł Robert Winnicki.
Ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich jest możliwe we wtorek; sądzę, że najpóźniej w środę rano - powiedział w niedzielę wieczorem przewodniczący PKW Sylwester Marciniak.
Jedno, co Polsce przykrego może się zdarzyć, to Rafał Trzaskowski prezydentem - powiedział w niedzielę po ogłoszeniu sondażowych wyników wyborów prezydenckich kandydat na prezydenta Marek Jakubiak.
W przemówieniu po ogłoszeniu sondażowych wyników podziękował za oddane głosy. Ponad 100 tys. obywateli oddaje głos na człowieka, który nie jest pokazywany w mediach, nie ma mnie w artykułach prasowych - zaznaczył Jakubiak, kandydat Federacji dla Rzeczypospolitej. Zwracając się do swych sympatyków dodał: Pamiętajcie, kropla drąży skałę, pomalutku, jak ta ciuchcia, pójdziemy do przodu.
Jak dodał "każdy obywatel jest ważny, a każdy oddany głos jest bardzo istotny". Przed nami II tura, zobaczymy, w Federacji będziemy się zastanawiali, co dalej - mówił.
Ktokolwiek ma w swoim sercu trochę odpowiedzialności za los Rzeczypospolitej i chce powierzyć swój głos Trzaskowskiemu, to nich posłucha co mówił w kampanii prezydenckiej w Warszawie i co w Warszawie zrobił - podkreślił jednocześnie Jakubiak. Jak dodał "oprócz ideologii, która jest ciągle niepotrzebnie wtrącana w politykę, (Trzaskowski - PAP) niczego innego nie zrobił - nie ma tych żłobków, tych linii metra".
Na antenie RMF FM i w RMF24.pl NA ŻYWO TRWA Wieczór Wyborczy "Po Prostu Polska".
Ten finał nie daje mi satysfakcji - mówił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz po ogłoszeniu sondażowych wyników niedzielnych wyborów prezydenckich. Nie wierzę, że z bratobójczej wojny wyjdzie na końcu coś dobrego, ale taka jest decyzja, a ja szanuję decyzję moich rodaków - dodał.
Czytaj więcej>>>
Czasami się wygrywa, czasami się przegrywa, ale my jesteśmy w polityce po to, żeby w końcu coś się zmieniło - mówił kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń, który zgodnie z sondażami miałby otrzymać 2,9 proc. poparcia w wyborach prezydenckich.
Lewica nigdy nie miała łatwo, ale zawsze zwyciężamy wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni. Chciałbym podziękować wszystkim tym, którzy uwierzyli w to, że inna polityka jest możliwa, że te wartości, o które walczyły nasze przeszłe pokolenie, bo przecież lewica ma przepiękną historię, przepiękną tożsamość, ale wartości także, te o które walczy obecne pokolenie i będą walczyły przyszłe pokolenia, mają swoją wartości. Warto się o nie bić i będziemy zawsze to robili - powiedział Biedroń.
To jest wynik moich marzeń, oznacza, że przekonaliśmy już 2,5 mln ludzi; kiedy zaczynaliśmy naszą drogę nikt nie pomyślałby, że to jest możliwe - powiedział w niedzielę niezależny kandydat na prezydenta Szymon Hołownia, który według sondażowych wyników wyborów uzyskał trzecie miejsce.
Mamy szanse wygrać te wybory - powiedział kandydat KO na prezydenta Rafał Trzaskowski po ogłoszeniu wstępnych sondażowych wyników wyborów. Z takimi wynikami można iść się bić o Polskę - podkreślił.
Chciałbym podziękować Senatowi Rzeczpospolitej i wszystkim samorządowcom w Polsce, którzy pokazali charakter - dodał.
Dziękuję ogromnie tym, którzy mi zaufali; po pięciu latach dużo więcej osób niż wówczas głosuje na mnie - powiedział w Łowiczu ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda podczas wieczoru wyborczego po I turze wyborów.
Exit poll Ipsos podał pierwsze dane dotyczące frekwencji. Wyniosła 62,9 proc.
Znamy pierwsze sondażowe wyniki wyborów! Pierwszą turę wygrywa ubiegający się o reelekcję Andrzej Duda z wynikiem 41,8 proc. Spotka się w drugiej turze z Rafałem Trzaskowskim, który otrzymał 30,4 proc. poparcia!
Do zakończenia głosowania zostało jeszcze 20 minut. Przed niektórymi lokalami wciąż stoją długie kolejki wyborców.
Jak zapewnia PKW - wszyscy wyborcy, którzy pojawią się przed lokalem jeszcze przed 21 będą mogli oddać głos.
Na specjalne wydania Faktów RMF FM zapraszamy w imieniu Tomasza Staniszewskiego - co pół godziny: o 21:00, 21:30, 22:00, 22:30 i 23:00.
W nich oczywiście relacje reporterów prosto ze sztabów wyborczych, analizy i pierwsze komentarze.
Już o 20:55 na RMF24.pl rusza Wieczór Wyborczy "Po prostu Polska". Pierwsze sondaże, komentarze na gorąco prosto ze sztabów wyborczych oraz polityczne prognozy ekspertów!
Wieczór poprowadzą - dziennikarz RMF FM Marcin Zaborski i Marek Tejchman z "Dziennika Gazety Prawnej".
Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała o rekordowo wysokiej frekwencji na godzinę 17. Wynosi ona 47,89 proc.
Najwyższą frekwencję odnotowano w województwach: mazowieckim - 51,17 proc., małopolskim - 50,27 proc. i podkarpackim - 49,19 proc. Z kolei najmniej osób poszło do urn w województwach: opolskim - 42,32 proc., warmińsko-mazurskim - 43,06 proc. i kujawsko-pomorskim, gdzie frekwencja wyniosła 45,51 proc.