Gorzej, jeśli włosy zaczynają wypadać "garściami", a sytuacja nie mija. Kiedy podczas czesania czy mycia zaczyna się tracić niepokojąco duże ilości włosów, może to oznaczać, że ma się już do czynienia z łysieniem. Co powinno zrobić się w takiej sytuacji? Jakie mogą być przyczyny problemu? Jak dbać o włosy i przeciwdziałać ich nadmiernej utracie? To wszystko tłumaczy dermatolog Anna Bachleda-Curuś.
Wiele osób zauważa również, że problem wypadania włosów nasila się sezonowo, zwłaszcza jesienią czy wiosną. Może być to związane z zachwianiem równowagi hormonalnej w organizmie czy też niedoborami składników odżywczych. Odrębną kwestią jest też stan zdrowia pacjenta i dolegliwości, których jednym z objawów może być właśnie wypadanie włosów. Zaburzenia pracy tarczycy, choroby skóry głowy, a u kobiet zmiany hormonalne związane z ciążą czy menopauzą - to tylko niektóre z kolejnych możliwych przyczyn problemu.
Warto wiedzieć, że nadmierne wypadanie włosów może być też skutkiem ubocznym stosowania niektórych leków (tzw. łysienie polekowe, np. na skutek stosowanej chemioterapii, jest tylko jednym z wielu możliwych przypadków).
Z kolei łysienie plackowate jest przewlekłą chorobą zapalną o podłożu immunologicznym. Cechami charakterystycznymi jest w tym przypadku występowanie okrągłych lub owalnych ognisk wyłysienia na skórze głowy, a także utrata włosów na wszystkich owłosionych obszarach (brwi, rzęsy, okolice pachwowe czy narządów płciowych). Występuje zarówno u mężczyzn i kobiet, a pierwsze objawy mogą pojawiać się już u dzieci. Do możliwych przyczyn zaliczamy czynniki immunologiczne, genetyczne i psychosomatyczne (np. długotrwały stres czy traumatyczne przeżycia).
Charakterystyczne dla kobiet jest natomiast łysienie telogenowe. Charakteryzujące się uogólnionym, rozproszonym i zwiększonym wypadaniem włosów na całej głowie. Jest to przypadłość związana z zaburzeniem cyklu życia włosa. Wśród przyczyn wymienia się m.in. długotrwały stres, niedobory składników odżywczych w diecie, wahania hormonalne (po ciąży, po odstawieniu doustnej antykoncepcji czy w chorobach tarczycy). Czynniki te z reguły się kumulują, a wypadanie włosów następuje po kilku miesiącach od ich wystąpienia.
Na szczęście, specjaliści uspokajają. Dotychczas nie spotkałam się ani z przypadkiem całkowitej utraty włosów w związku z przebytą infekcją, ani też z sytuacją zupełnego braku rezultatów leczenia - mówi lek. Anna Bachleda-Curuś. Jak wiadomo, w sytuacji pojawienia się każdej nowej jednostki chorobowej, wszelkie wnioski powinno się formułować ostrożnie i z pewną dozą sceptycyzmu. Jednak jak do tej pory, na podstawie kuracji wdrożonych wśród moich pacjentów, mogę stwierdzić, iż leczenie wypadania włosów po przebytej infekcji Covid-19 przebiega w sposób skuteczny i przynosi pomyślne, obiecujące rezultaty.
Specjaliście przestrzegają jednak, że nigdy nie powinno się wdrażać tego typu suplementacji "na własną rękę". Dlaczego? W przyjmowaniu tego typu preparatów nie może być miejsca na jakąkolwiek przypadkowość - tłumaczy dermatolog. Dla zapewnienia bezpieczeństwa i pełnej efektywności, z jednej strony powinno się dobierać taką kurację do indywidualnych potrzeb jednostki, zwracając uwagę na jej płeć, wiek oraz potrzeby, a z drugiej - konieczne jest posiadanie specjalistycznej wiedzy (np. co do tego, w jakich ilościach i przez jaki okres czasu powinno się zażywać dany lek czy suplement).
Okazuje się, że istnieje całkiem sporo sposobów na to, żeby zadbać o włosy nawet w warunkach domowych. Pierwszym z nich jest dobór odpowiednich kosmetyków pielęgnacyjnych. W większości przypadków korzystne jest stosowanie raz w tygodniu peelingów skóry głowy, które skutecznie oczyszczają skórę ze zrogowaciałego naskórka, drobnoustrojów i innych zanieczyszczeń, powodujących osłabienie mieszków włosowych.
Jeśli jednak wypadanie włosów jest znaczące, warto wówczas zaczerpnąć opinii dermatologa lub kosmetologa, a więc specjalisty zajmującego się problemami dotyczącymi skóry głowy i dolegliwościami związanymi z włosami w praktyce.
Dostępnych metod gabinetowych leczenia wypadania włosów jest obecnie bardzo wiele. Metodą pierwszego wyboru jest zazwyczaj leczenie miejscowe (regularne wcieranie w skórę głowy określonych preparatów), przy jednoczesnym stosowaniu dedykowanej suplementacji bądź leków przyjmowanych doustnie.
Z kolei kosmetologia oferuje m.in. karboksyterapię, profesjonalne zabiegi oczyszczajcie i regenerujące, jak np. botox na włosy (czego nie należy mylić z wykorzystaniem toksyny botulinowej w medycynie estetycznej w celu niwelowania zmarszczek czy leczenia nadpotliwości i migreny).
Protokół terapii wypadania włosów komponuje się zawsze indywidualnie, jednak na podstawie moich doświadczeń mogę wysnuć wniosek, że zabiegiem, który przynosi bardzo dobre (o ile nie najlepsze) rezultaty jest osocze bogatopłytkowe - tłumaczy lekarka.
Decydując się na określony zabieg, zawsze powinniśmy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że nie istnieje jedna skuteczna metoda przynosząca spodziewane i zadawalające efekty w takim samym stopniu u wszystkich pacjentów. Są to kwestie bardzo indywidualne.
Niektóre przypadki nadmiernej utraty włosów, jak choćby łysienie plackowate czy telogenowe, są odwracalne. W zależności od przyczyny warto jednak prowadzić terapię podtrzymującą, a także działać wielotorowo. Niestety, według dostępnej wiedzy, u osoby, która przez całe życie borykała się z cienkimi i słabymi włosami, nie ma możliwości, aby całkowicie i drastycznie zmienić ich strukturę i gęstość.
Specjaliści podkreślają, że bez względu na przyczynę i rodzaj łysienia, najlepsze rezultaty terapii osiągnąć można zawsze poprzez łączenie kilku różnych metod, takich jak: leczenie, suplementacja i pielęgnacja, z ewentualnym sięgnięciem po zabiegi wykorzystujące osocze bogatopłytkowe i laseroterapię.