RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Był pijany, miał zakazy, wyszedł na wolność. Za sprawę kierowcy prokurator stracił stanowisko

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 21 lipca (12:52)

Zastępca prokuratora rejonowego z Lublińca na Śląsku straciła stanowisko. Taką decyzję podjął prokurator krajowy na polecenie prokuratora generalnego. Powodem jest nienależyty nadzór nad podległą prokurator, która wypuściła na wolność bez żadnych środków zabezpieczających pijanego kierowcę, który prowadził samochód mimo dwóch zakazów.

Był pijany, miał zakazy, wyszedł na wolność. Za sprawę kierowcy prokurator stracił stanowisko
Zdjęcie ilustracyjne (autor zdjęcia: Monika Wisniewska) /Shutterstock
  • Zastępca prokuratora rejonowego z Lublińca została odwołana przez prokuratora krajowego na polecenie prokuratora generalnego z powodu nienależytego nadzoru nad prokurator.
  • Sprawa pijanego kierowcy, który prowadził mimo dwóch zakazów i miał prawie 3 promile alkoholu, została przekazana śledczym z Częstochowy.
  • Kierowca został zatrzymany przez innych kierowców na autostradzie A1 po agresywnym zachowaniu i kolizji z ciężarówką.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Postępowanie w sprawie pijanego kierowcy recydywisty zostało przejęte przez śledczych z Częstochowy, trafiło o szczebel wyżej - relacjonuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada. 

Dodatkowo Prokuratura Okręgowa wszczęła postępowanie służbowe, które ma zbadać prawidłowość decyzji wydanej przez prokurator, która po zatrzymaniu kierowcy pełniła dyżur w jednostce. To ona po kilku godzinach wypuściła zatrzymanego, nie stosując wobec niego żadnych środków. 

W minioną sobotę w okolicach Częstochowy na autostradzie A1 kierowcy dokonali obywatelskiego zatrzymania kierowcy, który agresywnie zachowywał się na drodze, a także doprowadził do kolizji z ciężarówką. Mężczyzna miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. 

Trafił do jednostki policji, jednak wieczorem prokuratura zgodziła się, by wrócił do domu. Przyjechał po niego znajomy.


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: