RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Były prezydent Zielonej Góry usłyszał zarzuty. W tle fikcyjne etaty w samorządzie

Opracowanie: Publikacja: Wtorek, 30 czerwca (14:52)

Do 10 lat więzienia grozi byłemu prezydentowi Zielonej Góry, który miał brać udział w fikcyjnym zatrudnianiu przez samorząd osób, pracujących na rzecz Zielonogórskiego Klubu Żużlowego - podała we wtorek prokuratura. W tej sprawie zarzuty przedstawiono łącznie dziewięciu osobom.

Były prezydent Zielonej Góry usłyszał zarzuty. W tle fikcyjne etaty w samorządzie
Były prezydent Zielonej Góry usłyszał zarzuty /Shutterstock

Były prezydent Zielonej Góry podejrzany. Śledczy mówią o fikcyjnym zatrudnianiu

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze podała, że prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości związanych z finansowaniem działalności Zielonogórskiego Klubu Żużlowego w latach 2020–2024. Dodano, że w tej sprawie zarzuty przedstawiono dziewięciu osobom.

„Jednym z podejrzanych jest były prezydent miasta Zielona Góra. Według ustaleń śledztwa, działając wspólnie i w porozumieniu z byłym prezesem zarządu Zielonogórskiego Klubu Żużlowego, miał dopuścić do stworzenia mechanizmu polegającego na zatrudnianiu przez miasto Zielona Góra oraz miejską spółkę osób, które faktycznie wykonywały pracę na rzecz klubu żużlowego” - wskazano w komunikacie.

Jak dodano, w tej sprawie zarzuty przedstawiono także m.in. byłemu prezesowi zarządu Zielonogórskiego Klubu Żużlowego oraz byłemu prezesowi Zakładu Gospodarki Komunalnej.

Zarzuty dla byłego prezydenta Zielonej Góry. Chodzi o fikcyjne etaty warte 1,2 mln zł

Według śledczych część osób została formalnie zatrudniona przez samorząd na podstawie umów o pracę, mimo że wykonywała obowiązki związane z działalnością klubu. Dodatkowo, na polecenie byłego prezydenta w Zakładzie Gospodarki Komunalnej zatrudniono osoby, które na terenie stadionu wykonywały prace fizyczne na rzecz klubu.

Prokuratura podała, że łączna szkoda majątkowa wyrządzona w ten sposób samorządowi Zielonej Góry oraz Zakładowi Gospodarki Komunalnej wyniosła ponad 1,2 mln zł.

Podejrzanym w tej sprawie grozi od roku do 10 lat więzienia. 

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: