Jak poinformowała rzeczniczka, zatrzymane osoby przebywają obecnie w jednym z bydgoskich komisariatów, gdzie wykonywane są z ich udziałem czynności procesowe.
Do incydentu miało dojść w piątek około godz. 17 w parku przy ul. Unii Lubelskiej w Bydgoszczy. Według dotychczasowych ustaleń kobieta i mężczyzna mieli obrażać 14-letnią dziewczynkę i jej 12-letniego brata, używać wobec nich wyzwisk na tle narodowościowym, a także stosować wobec nich przemoc. Mieli również zniszczyć należącego do chłopca zabawkowego drona, a następnie rzucić nim w dziecko.
Policję o zdarzeniu powiadomiła telefonicznie matka nastolatków. Oficjalne zawiadomienie w tej sprawie zostało złożone w poniedziałek – przekazała Monika Chlebicz.
Do sprawy odniósł się we wtorek, przed posiedzeniem Rady Ministrów, premier Donald Tusk. Zdajemy sobie sprawę, że po obydwu stronach nie wszystko jest ok, ale atakowanie dzieci jest po prostu antypolskie. Zawsze byliśmy bardzo dumni z tego, jak traktujemy dzieci. Nasze dzieci i dzieci, które szukają u nas gościny - powiedział premier.
Tusk zapowiedział wcześniej, że osoby odpowiedzialne za napaść zostaną zatrzymane jeszcze przed końcem tygodnia. Możecie zapytać znajomego prawnika, jeśli macie takiego - zwrócił się do nich przed kamerami. Będzie dla was dużo lepiej, jeśli zgłosicie się jeszcze dziś na policję. Wasza sytuacja będzie dużo gorsza, kiedy pod koniec tygodnia (zostaniecie – red.) złapani i będziecie odpowiadali za to, co zrobiliście. To taka bezpłatna, serdeczna porada prawna z mojej stron - dodał szef rządu.