W szpitalu zmarł korespondent rosyjskiej telewizji państwowej WGTRK Igor Kornieluk. Dziennikarz został ciężko ranny pod Ługańskiem na wschodzie Ukrainy.

Jak poinformował naczelny lekarz tej placówki Fedir Solanyk, Kornieluk zmarł na stole operacyjnym ługańskiego szpitala. Informację przekazała agencja RIA-Nowosti.  

Jak podawała telewizja WGTRK, jej korespondent wraz z ekipą telewizyjną znalazł się pod ostrzałem moździerzowym w rejonie miejscowości Mirnyj niedaleko Ługańska. Informację potwierdziły służby prasowe tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej, ogłoszonej przez prorosyjskich separatystów w tym obwodzie.  

MSZ Rosji zażądało od władz Ukrainy przeprowadzenia obiektywnego śledztwa w sprawie śmierci Kornieluka.  Rosyjskie ministerstwo oświadczyło, że ostrzał prowadziły ukraińskie siły rządowe "w miejscu, gdzie nie było żadnych obiektów wojskowych". Zażądało od władz Ukrainy przeprowadzenia obiektywnego śledztwa i surowego ukarania winnych.

Śmierć dziennikarza "ponownie zademonstrowała w sposób przekonywujący przestępczą naturę sił, które rozpętały operację karną na wschodzie Ukrainy" - oświadczyło ministerstwo.

Pod koniec maja ranny w Mariupolu nad Morzem Azowskim został współpracownik anglojęzycznej telewizji rosyjskiej RT. Również w maju zginął pod Słowiańskiem w obwodzie donieckim włoski fotoreporter w następstwie wybuchu pocisku artyleryjskiego. Pocisk ranił również francuskiego dziennikarza i jego tłumacza.

(mpw)